Nigdy krow nie miałem to i dokladnej ceny nie mogę podać , ale o ile pamiętam cena mleka zbliżona była do ceny oleju napedowego.
Tyle że w skupie.
W sklepie mleko bylo na tyle tanie , że moja sąsiadka swoje sprzedawała do mleczarni , dla prosiąt kupowała w sklepie.
Zresztą kiełbasa byla tańsza jak kilo żywca , to co to sie dziwić.
Ktoś powie że komuna działała bez sensu .
Owszem takie niskie ceny w sklepach , zabijały prawidlową gospodarkę , tylko warto sobie uzmyslowić , ze wszelkie próby podniesienia tych cen urzędowych kończyły się protestami , gdzie lala się robotnicza krew , gdyż owe podwyzki były praktycznie zawsze glownym postulatem strajkujących.
W roku 1986 lub 7 o ile pamięc mnie nie myli , w Polsce odbyło się referendum tzw .Messnera , gdzie jednym z pytan bylo czy społeczeństwo godzi się nawzrost cen i kilkuletnie zaciskanie pasa , by żylo się pózniej lepiej.
I w referendum powiedziano -nie.
1989 r , był jednym ze sposobów by powiedziano tak i to niezależnie od tego czy z pomocą Bolka czy bez ,
Co do cen w rolnictwie , to lepsze czasy juz były .
Przewiduję stopniową redukcję gospodarstw rolnych i w wersji optymistycznej pozostanie góra 50-80 tys gospodarstw.
100 ha może \być zbyt małym arealem , by zarobić tyle ilejedna osoba zarobi w przemyśle , usługach bądz handlu.
Prędzej pensja wzrosnie do 5 a nawet 8 tys zlotych , niż zysk z ha przekroczy 1-1,5 tys zł.
A wtedy zadamy sobie pytanie czy warto inwestiować 2-3 mln zl w gospodarstwo by zarabiać jak sklepikarz, glazurnik bądz robotnik wykwalifikowany.
Co najsmieszniejsze , to o ile ziemie bez problemu spzredamy , to 90% żelastwa , nazywanego dumnie maszynami , trafi na zlom.
Nikt nawet tego nie dotknie.
Ku pamieci i zastanowieniu się do czego potrzebna była Solidarność.
Pierwsze strajki, które wybuchły latem 1980 r., były reakcją na podwyżki cen mięsa i wędlin, wprowadzone przez ówczesną ekipę rządzącą Edwarda Gierka
.Bezpośrednim pretekstem wystąpienia radomskich robotników było przedstawienie 24 czerwca 1976 w sejmie przez premiera Piotra Jaroszewicza projektu członka Rady Państwa posła Edwarda Babiucha przewidującego drastyczne podwyżki cen żywności: mięsa i wędlin średnio o 69% (lepszych gatunków nawet o 110%), masła i serów o 50%, cukru o 100%, ryżu o 150%, warzyw o 30%, które miały wejść w życie 3 dni później.
Czerwiec ‘76 to fala strajków i demonstracji ulicznych, jakie miały miejsce 25 czerwca 1976 r. Objęły one około 70–80 tys. osób w co najmniej 90 zakładach pracy na terenie 24 województw. Bezpośrednią przyczyną protestu była zapowiedziana 24 czerwca w Sejmie PRL przez premiera Piotra Jaroszewicza drastyczna podwyżka cen wielu artykułów żywnościowych (m.in. mięso i ryby – 69 proc., nabiał – 64 proc., ryż – 150 proc., cukier – 90 proc.).
W grudniu 1970 w kilku miastach na Wybrzeżu doszło do strajków, demonstracji i starć ulicznych, spacyfikowanych przez milicję i wojsko. Za bezpośrednią przyczynę wydarzeń grudniowych uważa się wprowadzenie znacznych podwyżek cen< artykułów pierwszej potrzeby (głównie żywności i węgla).