Teraz kruzys jest odczuwalny mocniej jak 10 lat temu, po prostu wszystko tak poszło do góry ze szok, ceny paliw i wszystkiego do okola produkcji to jest kosmos. W 2000 roku ursus 5314 48tys brutto, bo vat byl zerowy, dzisiaj to tyle w remont skrzyni wsadzasz iak się mocno nie popierdoli w jakiegoś johna czy nh, chlewnię budowalem w 2015 r to wzielem 1 mln kredytu i na 1500 stanowisk postawilemsystem gospodarczym, dzisiaj 3 mln nie wiem czy by starczyło. Zboża doborze ze tanie, bo jak by byly po 1000 to juz by żadnego z nas nie bylo przy tych cenach, tak jakos patyrasz liczysz na ten złoty strzał który nie raz był. Chociaż tego pola tez trochę jest, o weź wyprodukuj jęczmień po 640brutto, to tez jest chore. Po prostu wszystko kuca bo jebia nas cholerne koszty. I zwykly Kowalski idzie do sklepu i ch*j nic tam nie ma w koszyku i 200 przy kasie. Moim zdaniem to wszystko musi pierdolnac od A do Z, bo to nie ma odzwierciedlenia w realności. Ceny naponpowane, ziemia po 100tys, to jest cena taka ze kupujesz bo myslisz ze lokata kapitału, a w realu to za 50 lat tego nie odrobisz