kwestia kwesti. Te 40 ha moze byc bardzo blisko i w dużych działkach jak i rozsiane po świecie. Na tych 40 ha mogą być uprawiane rosliny mało nakładowe i nisko dochodowe i wtedy w wiekszosci przypadków są to gleby lekkie w obróbce. Ale również na tych 40 ha mogą być w jak najwiekszej intensywnosci zboża i warzywa. W takim przypadku ziemie zazwyczaj są dużo trudniejsze w obróbce i wymagają dużo wiekszych i cieższych maszyn. Czasem te kilka dni w roku które traci się przez racjonalny dobór sprzetu odbija się czkawką i mscci duzo lat
Ale nawet 400 to i tak mniej niż 523 ?? Czyli nadal paliwo powinno być poniżej 5.19 ? Bo przecież Pan Premier nie okłamał by wyborców ??
Owszem Tydzień po rozpoczeciu wojny na ukrainie ceny na stacji były dość wysokie ale przypominam że wtedy było dużo wieksze zainteresowanie paliwem na stacjach a sama wojna tuz za miedzą
Tak mam ograniczone pole widzenia... Wiem że Lekarz/Dekarz/urzednik/Nauczycieliel i cała reszta wypalający w swoim samochodzie niech nawet 500 l w miesiąc tą rożnice odczuje dość delikatniej niż My. Może zmiena dużego suva na coś bardziej ekonomicznego do wożenia jednej osobistosci wystarczy ?? Prawdą jest to że drogie paliwo podniesie ceny wszystkiego to oczywiste ale czy uczciwe ??
w sumie różnica ceny paliwa przy całości kosztów to tak wiele nie zmienia. Coż to jest nawet 400 zł wiecej na paliwo na ha ?? (przy zużyciu 100L na ha. Mi tak srednio wychodzi) to nawet nie 10 % kosztów wiecej
Spokojnie zaraz coś wyjdzie że przez ciesnine płynie nasza pszenica gdzieś i przez to że nie może płynąć gotujemy się z towarem i 600
12 disel 3500 saletra 4000 npk i pszenica po 600, Merkosur towarem zajebiem
oj za Balcerewicza nie było odważnych oddających 3-4 tony pszenicy za hektar dzierżawy. Poziom cen do produucji i do życia też nie jest do końca wyznacznikiem gdyż po prostu wiele z środków po prostu nie było. Ogólnie nie jest dobrze ale jeszcze sznura nie ma co szykować...
Żyje na tym łez padole już lat parę w miarę pamiętam 20 i nigdy czasów Prosperity dla rolnictwa nie pamiętam. Ale momentów gdzie to rolnictwo miało być zakończone pamiętam wiele. Prawda jest taka że trzeba swoje robić głupich inwestycji nie realizować ,zapie****ć i liczyć na farta że się przetrwa.