Takiego konia to za przód wydrzesz, gorzej jakiś pierdek żeby nie rozerwać. Kiedyś 3512 utopiłem to kombinacje z liną pod ciągnikiem za tylny zaczep, a tam za***ane blotem ze osłony wom nie widać. Oczywiście szpadel, kołki, deski a idz Pan w uj.
W tamtym roku siałem jary 8 marca, był najlepszy kiedy kolwiek miałem. Przymrozki troche przysmalily liscie ale szybko sie zregenerował. W tym roku posiany 12 marca.
Lubelskie to samo, czekamy na deszcz. Siarczam mg podany 2 tyg. temu, azot tydzień temu i nic nie padało. Jedynie od mrozu się rozpuściło. Wczoraj siałem jęczmień jary to na słabszej ziemi tuman kurzu.
Ja też LCH i też tak moje wygląda pszenzyto. Może troche mniej wypadło jaj na tym foto. W nie których suchych roslinach pokazują sie zielone pędy. Cześć zdechła.