ostatni solidny mróz był u nas równy tydzień temu, wtedy jeszcze głębiej była zmarzlina, śnieg zeszedł jakiś dzień wcześniej, rozsiałem na część rzepaku i 1ha pszenicy, w tym czasie wszyscy mówili że za wcześnie na azot, i to w formie pół na pół azotan, amonowa, dziś mija tydzień- wszyscy chcą rozsiewać, jaki z tego morał?
osobiście żałuję że nie dałem azotu na wszystko, miałbym problem z bańki a czasu by starczyło.