U mnie był podobny przypadek w zeszłym roku krowa nie jadła gorączka cielna ponad 7 m .Pierwsza diagnoza wirus ,ona nie kaszlała ,ale kilka sztuk tak ,dostała antybiotyk temperatura spadła bardzo mało jadła do tego biegunka . Trzeciego dnia przyjechał inny wet bo był podejrzenie przemieszczenia ,osłuchał ,włożył rękę stwierdził kwasicę (metaboliczną nie wiem dokładnie czy to się tak nazywa ) pobrał krew .Za kilka godzin zadzwonił jego przełożony że krowa ma strasznie niski poziom wapnia i fosforu dziwił się że jeszcze na nogach stoi .Krowa była w niezłej kondycji wstawała bez problemu ,ale do tego wyniku pewnie przyczyniła się biegunka . Dostała drożdże sodę antybiotyk zaczęła lepiej jeść podwyższona temperatura wracała nadal ponad 40 stopni .Dostała wlewy wapniowe ,bo dożylnie było ryzyko porzucenia ciąży . Między czasie zaczęła strasznie często sikać nawet nie ras nic nie poleciał . Zrobiłem badanie moczu nic nie wykazało ,posiew tez nie . Kupiłem wlewy fosforowe wlaliśmy i po tym zlewie zaczęłam mniej jeść ,drugi raz wlaliśmy tylko pół bo zapach mi się nie podobał czuć było octem ,to jej zaszkodziło przestała jeść . Wezwałem trzeciego weta (60km) potwierdził że z tym wlewem jest coś nie tak .Dostała antybiotyk ,wlewy z ruchamax ,propionian sodu,glikol pomogło zaczęła jeść ,temperatura nadal była podwyższona i to posikiwanie . W kontakcie telefonicznym byłem z wetem kazał podawać antybiotyk(przez 10dni co 3 dni ) i czekać na wycielenie . Po trochu to ustępował temperaturę przestałem mierzyć bo na każdym termometrze była inna. Trwało to leczenie miesiąc krowa się wycieliła ciele małe 23kg ale zdrowa ,krowy już nie zacielałem myślę ją sprzedać . Mam nadzieję że i u Ciebie skończy się wszystko dobrze .