Silniki serii 912/913 mają wartość remontową odpowiednio 10000h dla 912 i 13000h dla 913 ich wodne odpowiedniki serii 1012/1013 mają tą samą wartość. Seria 1012/1013 została zastąpiono nowszą odmianą tego silnika, czyli 2012/2013. Silniki wiatrowe mocno zaniedbywane i pracujące z mocą maxymalną ( albo większą J) dożywają 6000h przy mniejszych obciążeniach dożywają 10000h. Z minimalną dbałością w tych samych warunkach 10000/13000h. Dbanie potrafią przeżyć przy pełnym obciążeniu troskę ponad to, co wyznaczył producent. Nie zdyszane potrafią przekroczyć 20000h do remontu. W koparce taki silnik pracuje raczej na niezbyt wysokich obrotach, więc pracę ma lekką, W ładowarce troskę ciężej, ale też cyklicznie, więc ma troskę odpoczynku. Dodatkowo w starych maszynach silniki był przewymiarowane, więc jak się kończy to aż tak bardzo skutków ubytku mocy nie widać. W nowszych konstrukcjach układ jest na styk, więc mały ubytek mocy jest do przeżycia, ale trochę większy praktycznie uniemożliwia normalną pracę maszyny. W widlastych silnikach serii 914/915 Wartoś remontowa wynosi 20000h. To są naprawdę twarde sztuki potrafiące przeżyć znacznie ponad 30000h. Dwa lata temu robiłem takiego, że sprężarki miał nalatane 48000h
Na silnikach wiatrowych Deutz zbudował legęde trwałości. Zastąpiły je później silniki chłodzone cieczą, ze względu na normy czystości spalin. Chociaż dzisiaj są z powrotem dostępne silniki chłodzone powietrzem. Teoretycznie trwałość między remontowa tych jednostek jest według producenta ta sama. Ale jednak cieczowe wymagają już większej kultury technicznej i obsługowej, a z trwałością nie zawsze jest tak słodko Biorąc po uwagę umiejętności operatorów i szefów firm wyjętych żywcem z lat 70. O naszej mafii paliwowej nie wspomnę. Silniki wiatrowe serii 912/913 to techniczne bardzo stare i dopracowane silniki projektowane do pracy od Syberii do Afryki, więc układ chłodzenia jest w nich przygotowany znacznie lepiej jak w silnikach współczesnych cieczowe serii 1012/1013 gdzie producent często daje różne wyposażenie na różne rynki klimatyczne dostosowując silnik do panujących w danym regonie warunków. Potem silniki zostały zmodyfikowane i nazywają się 2012/13 Silniki serii 912/913 występowały w szerokiej gamie wersji i mocy. Miały 2,3,4,5 lub 6 cylindrów. Zarówno w wersji wolno ssącej jak i doładowanej. Natomiast ich bezpośredni następcy, czyli cieczowe silniki serii 1012/1013 to silniki doładowane mogące mieć 4 lub 6 cylindrów. Wymagane moce pośrednie uzyskuje się regulując dawkę paliwa i obroty. Ponieważ klijenci byli mocno przyzwyczajeni do wiatrowców Deutz-a ten w końcu wypuścili silnik 914. Który z zewnątrz wygląda tak samo. Niestety producenci maszyn nie lubią pustki i przeprojektowali swoje maszyny na silnik chłodzone cieczą i w tej chwili już nie widzą potrzeby powtórnego nakładu finansowego by zmienić silnik na inny. Chociaż silnik 914 jest już dostępny dobre 17 lat
Natomiast silniki serii 1011 to miały być w założeniu tanie i jednorazowe silnik. Producenci maszyn wymogli na Deutz-u skonstruowanie taniego silnika i taki właśnie ten silnik był. W założeniu wartość remontowa tego silnika wynosiła 6000h. Głowica to monolit odlana i obrobiona razem z prowadnicami. Przy remoncie trzeba to frezować i dopiero wstawić wymienne prowadnice. Blok miał tylko jeden szli potem wprowadzono dwa, a na końcu dodano możliwość wstawiania tulei w blok. Wał tylko dwa szlify. Często te silniki nie popracowały do planowanego czasu remontu. Chociaż mocno dbanie i nie zdyszane z trudem dochodziły do 7000-8000h. Potem silnik mocno zmodyfikowano i powstał 1011F i to był już dobry silnik który dożywał do 10000h i więcej mimo że wartość remontowa został przez producenta utrzymana na poziomie 6000h. Dopiero jego następca czyli 2011 ma wartość remontową podniesioną do 10000h. Chociaż robiłem taki silnik z przebiegiem 24000h z ładowarki.
Spływowego nie ma. Podłącz mamometr i zobacz szybkość narastania ciśnienia fizycznie. Możesz mieć coś nie tak z filtrem oleju.
A co do mobila to najczęsciej podrabiany olej na naszym rynku. A nawet orginał 15W/40 To kiepski olej.Za to nasz orlen ma aprobatę Deutza. A grupa Lotos ma jedno z najnowoczesnieszych labolatoriów olejowe w Europie. Produkuje zresztą oleje pod innymi zachodnimi markam na które się rzucacie w sklepach w sklepach.