Ja z moja narzeczona mieszkam juz 4 lata, o slubie nie myslimy bo musze jalowki kupowac:D Ona konczy stidiw prawnicze, chce isc na aplikacje prokuratorska, mamy umowe. Nie zna sie na tym wiec sie w to nie wpier***. Ma swoje zycie zawodowe. Nie powiem domem zajmuje sie wiecej ode mnie, ale potrafie sprzatnac cos tam ugotowac. Jesli potrzebuje pomocy pezy dojeniu czy cos to jesli nie ma jakieks konkfetnej roboty to mi pomoze. A najlepiej to pojenie cielakow.
Wiadomo nie kazdy ma warunki ale u mnie jak ja wyjezdzam to jest brat. Jak brat wyjezdza to ja zostaje i tyle w temacie. Zapi**** jest ale raczej kazdy kto jakakolwiek przyszlosc z tym wiaze to chyba byl tego swiadomy