gdybym widział sens to bym powiększył, ale już na początku był problem sprzedać mała alpake, a obecnie to masakra. nikt też o tym nie pisze ze bardzo ciężko zachodzą w ciążę, często występują poronienia lub duszą się W trakcie porodu średnio na 10 samic urodzi połowa.
trzymam je jako hobby bo nie są drogie w utrzymaniu. jedna sztuka zjada rocznie balot siana i może ze 100kg śruty zbożowej. A dodatkowo pilnują mi kur przed lisem, alpaki nie wpuszczają bo za płot, a jak się zbliża to tak się drą ze pół wsi słyszy.
interes na alpakach ma tylko kilka hodowli w Polsce, które sprzedają młode do dalszej hodowli, reszta hodowli to hobby, z wełny nie ma interesu bo w Polsce nie ma zbytu. wiem bo sam mam alpaki od 10 lat więc nikt mi nie wznowi ze to dochodowy interes
byłem teraz na szkoleniu pewnej firmy która ubezpiecza płody rolne(jestem rzeczoznawcą)i mówili ze zasiewu w lutym są niezgodne z prawem i arimr może za to zabrać dopłaty. na ile to ma pokrycie w rzeczywistości tego nie wiem. . .
Ja trochę Z agroloku zamawiam i mimo że jestem z kuj-pom jakieś 80 km od nich to zawsze wszystko dostarczali firmami zewnętrznymi . azotow nigdy nie brałem bo mieli zawsze drogo, jedynie wieloskladniki, sor i materiał siewny i odzywki.