A w takim fajnym specyfiku, który zapomniałem dodać jak zaprawiałem, bo się po prostu spieszyłem. W byle czym akurat nie mam zamiaru moczyć, a pytałem czy zmyje mi całą zaprawę, a nie czy przedobrze czy nie
Ja ściółkowałem 2 lata ubiegłe pod rząd. Słomę zawsze rozrzucałem jak przychodziło porządne ochłodzenie i ziemie marzła. W zeszłym roku to było jakoś w grudniu, pamietam, że jak byłem na polu to nieźle pizgało już. Na wiosnę do końca kwietnia praktycznie na polu było zero chwastów i troszkę myślę, że wilgoć się lepiej trzymała. Słomy nigdy nie usuwałem, bo do zbiorów sama się rozłożyła zawsze. W tym roku jednak nie ściółkuję. Zastanawiam się jednak czy popryskać na chwasty po posadzeniu, bo nigdy tego nie praktykowałem.