Nicienie widać jak się dobrze przyjrzymy, mówię tutaj konkretnie o niszczyku zjadliwym. Długość jego ciała to 1-1,3mm. Uwierz mi, że widać tylko trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć. Nie w środku główki tylko najczęściej w piętce, albo w obszarze układy korzeniowe. Trzeba bardzo starannie, pomału, listek po listku "rozbierać" roślinkę i uważnie się przyglądać, a nicienie wtedy widać.
Trochę późno kolego się zorientowałeś widzę, że coś na Twoim polu nie tak. Skoro główki idzie już bez oporu wyciągnąć, są pozbawione systemu korzeniowego, to faktycznie robota niszczyka(dla pewności wstaw jakieś zdjęcia). Nie widziałeś wcześniej, że coś się dzieje? Myślę, że teraz to już trochę późno, bo 3 tygodnie do wykopków. Dla profilaktyki walnąłbym porządną dawkę grzybobójczą, aby w jakimś stopniu zahamować gnicie roślin całkowicie "pociętych" przez niszczyka. Nie wiem czy to się jeszcze opłaca, ale pisałem parę postów temu, że ja niszczyka wstrzymałem bardzo silną dawką dursbanu(ok. 100ml środka na 15l wody, lane z tzw. "szlaucha" bezpośrednio na rzędy). Na 0,25h poszło mi jakieś 5l dursbanu)