Skocz do zawartości

borys11

Members
  • Postów

    252
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez borys11

  1. Może u was lepiej rośnie czosnek bez obornika. U mnie zawsze jest obornik co dwa lata nawieziony i nie narzekam. Każdy ma jakieś sposoby własne sprawdzone, także pozdrawiam
  2. Ja już wszystko wykopane i "przerobione". Stoi i pęczkach i jutro wyjazd na giełdę. Kopane szpadlem Powierzchnia około 15 arów, przyszły rok 30 arów. Stanowisko już się przygotowuję. Od maja rośnie gorczyca. W przyszłym tygodniu wożę obornik i głęboka orka, później wapno magnezowe + kultywator, na koniec posieje gorczyce i pod koniec września orka i glebogryzarka przed samym sadzeniem. Przed glebogryzarką rzecz jasna polifoska przed sadzeniem
  3. Jedynkę i dwójkę rozprowadzam po sklepach, czasami zajadę na jakiś rynek coś sprzedać, ale to rzadko. Głównie zaopatruje detalistów w warzywniakach. Trójka idzie do drobnych masarni, zakładów, gdzie po prostu potrzebują czosnek do przyprawiana, czasami restauracje.
  4. Pielęgnacja, opryski, sadzenie, nawożenie itd. dokładnie takie same jak przy naszym polskim czosnku? Gdzie kupujesz tego hiszpana, który ci wyrasta, bo pisałeś, że nie każdy wyrasta? Mówisz, że za materiał nasadzeniowy płaciłeś 20zł/kg - to sporo. Polski do sadzenia kupuje zawsze w granicach 9-10zł/kg. Po ile sprzedajesz tego hiszpana, jeśli mogę zapytać, bo tak się zastanawiam czy to się opłaca przy takiej cenie materiału nasadzeniowego? Osobiście mojego harnasia "jedynkę" pcham za 1-1,2zł/szt, dwójkę te 7-8zł za pęczek czyli jakieś 0,7-0,8zł/szt. Trójka idzie na kilogramy, przeważnie po dychu za kilogram.
  5. kazdego hiszpana mozna sadzic u nas na jesien i on normlanie wyrosnie tak jak, nasz polski?
  6. mógłbyś wrzucić fotki tego hiszpana. czemu w sumie go sadzicie? rośnie większy czy jak? Jestem z lekka zdziwiony, ze PL uprawia się hiszpana
  7. kopieta
  8. Nicienie widać jak się dobrze przyjrzymy, mówię tutaj konkretnie o niszczyku zjadliwym. Długość jego ciała to 1-1,3mm. Uwierz mi, że widać tylko trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć. Nie w środku główki tylko najczęściej w piętce, albo w obszarze układy korzeniowe. Trzeba bardzo starannie, pomału, listek po listku "rozbierać" roślinkę i uważnie się przyglądać, a nicienie wtedy widać. Trochę późno kolego się zorientowałeś widzę, że coś na Twoim polu nie tak. Skoro główki idzie już bez oporu wyciągnąć, są pozbawione systemu korzeniowego, to faktycznie robota niszczyka(dla pewności wstaw jakieś zdjęcia). Nie widziałeś wcześniej, że coś się dzieje? Myślę, że teraz to już trochę późno, bo 3 tygodnie do wykopków. Dla profilaktyki walnąłbym porządną dawkę grzybobójczą, aby w jakimś stopniu zahamować gnicie roślin całkowicie "pociętych" przez niszczyka. Nie wiem czy to się jeszcze opłaca, ale pisałem parę postów temu, że ja niszczyka wstrzymałem bardzo silną dawką dursbanu(ok. 100ml środka na 15l wody, lane z tzw. "szlaucha" bezpośrednio na rzędy). Na 0,25h poszło mi jakieś 5l dursbanu)
  9. czostek, jesteś pewny, że to nicienie? Jeśli tak to wiem sam po sobie, że człowiek przy tym cholerstwie jest w sumie bezradny.
  10. Przy tej suszy usychanie liści to norma koledzy. Ponadto za 3 tygodnie wykopki i myślę, że każdemu usychają liście. Jednym mniej, drugim więcej, bo po prostu dojrzewa. Usychanie liści to nie zawsze objaw szkodnika.
  11. Ciężko z nim walczyć, bo nie ma preparatów na tego dziada. Ale czy to na pewno niszczyk zjadliwy u Ciebie? Nicienie raczej atakują dość wcześnie, bo już w kwietniu i już wtedy widać ślady jego żerowania, jeśli dostrzegłeś to dopiero teraz to może to coś innego? Był oprysk na niszczyka parę lat temu, ale go wycofali. Nazywał się Vydate 240 SL. Teraz z tego co mi wiadomo są jakieś zamienniki w granulkach, które sypie się w sierpniu/wrześniu i miesza z ziemią na głębokość 10-15cm. Podajże jeśli dobrze pamiętam środek nazywa się Vydate 10G. Jak u siebie zaobserwowałem ślady żerowania niszczyka, to zlałem to porządnie dursbanem z dodatkiem perytroidu. Lałem litr dursbanu na 100l wody i nie pryskałem tego tylko jechał beczką i polewałem rzędy z tzw. "szlaucha". Później obficie to podlałem aby chemia lepiej wsiąkła w ziemię, bo nicienie żerują do 10cm pod ziemią, dlatego walka z nimi jest tak trudna. Po tym zabiegu żerowania niszczyka ustało. Porażone czosnki są dzisiaj mniejsze i gorsze, ale zaprzestałem rozprzestrzenianiu się tego cholerstwa. Sam na jesieni będę robił odkażanie gleby tymi granulkami, bo nie widzę innej opcji. Chyba, że koledzy macie jakieś inne patenty na nicienie? grys, a jeśli nie chcesz odkażać gleby to po prostu zmiana działki pomoże. Na terenach występowania niszczyka, wskazane jest zaprzestanie uprawy roślin żywicielskich, aby wyginął, tj. czosnek, cebula, pietrucha itd. minimum na jakieś 5 lat. Paligrafi, co jeszcze dajesz dolistnie oprócz solinure?
  12. paligrafi ja mówię o nawozach azotowych, bo o takowe pytali Ale ogólnie z tego co wiem to nawozy sypkie nie są wskazane po 15 maja. W tym okresie największą robotę robią dolistne z tego co się orientuje, a nawozy potasowe, fosforowe to się sypie przed sadzeniem. Wiosna azot dwa, nawet trzy dawki, później tylko i wyłącznie dolistnie. Kolego paligrafi, sory. Nie doczytałem, że masz ferdygacje. No tak, ale wychodzi na to, że zasilacz je dolistnie, bo z tego co mi wiadomo właśnie na tym system ferdygacyjny polega, a koledzy pytali o nawozy "sypkie". Dolistne, tak jak napisałem powyżej można lać, tego nigdy za wiele. Byle nie już za dużo azotowych w tym okresie, bo na to już nie pora
  13. Jeśli usychają liście, to prawdopodobnie mu czegoś brakuje - najprawdopodobniej wody. Wiem to z własnego doświadczenia, bo u mnie susza nieziemska. Podlewałem wczoraj wieczorem, ale nie ma jak to deszcze, bo rano po podlaniu nie było już śladu. Może również brakować mu jakiś mikroelementów, ale według mnie najpewniej to brak wody, wnioskując po tym, że przez 10 dni porządnie nie padało(bynajmniej u mnie). Druga sprawa jest taka, że w tym okresie szczypior już u każdego zaczyna zasychać, gdyż czosnek dojrzewa. Na nawozy "pod korzeń" już za późno Panowie. Ja sypie saletrą maksymalnie do połowy maja, później tylko i wyłącznie dolistnie. Teraz to już nie ma sensu, gdyż będzie się wam tylko źle przechowywać, jak w tym okresie mu jeszcze posypiecie, a poza tym w tym okresie to już niewskazane.
  14. Kwiatostany są jedne, to te "wąsy:", które wychodzą ze środka. Jak jeszcze nie obciąłeś to myślę, że najwyższy czas na to. Trzeba to zrobić jak najszybciej, ponieważ główka która się wykształtuje będzie bardzo mała, jeśli tego nie obetniesz, bo pójdzie Ci w kwiat zamiast w główkę, a kwiatków chyba nie chcesz uprawiać?
  15. tak sie zastanawiam czy opielacz zdałby tu egzamin. Opielacz mam, a chwastownik musiałbym kupić
  16. Ale jakieś herbicydy też stosujecie? Mógłbyś może wstawić zdjęcie swojego chwastownika w wolnej chwili, bo zamierzam kupić
  17. używacie opielacza czy chwastownika, bo od przyszłego roku planuje zmechanizować uprawę i nie wiem co lepsze?
  18. Ja jutro obcinam kwiatostany dopiero
  19. Końcówki będą już usychać, bo czosnek powoli dojrzewa, a wykopuje się teoretycznie jeśli 50% szczypioru jest zaschnięte i się kładzie. Ja jeszcze dwa razy polecę dolistnie, nie wiem jak tam koledzy z branży?
  20. Ja nie narzekam. Pietrucha długo wschodzi, ale jak już wyjdzie to idzie
  21. Tak, idealnie. Pomimo, że pietrucha bardzo długo wschodzi, to mi wschodziła maksymalnie długo, bo pierwsze kiełki wyszły po przeszło 5 tygodniach. Już chciałem wjeżdżać moim wariatem C330M, orać i siać jeszcze raz, ale dobrze, że tego nie zrobiłem. Innymi laty jak babka siało się w ogródku to po 3 tygodniach było już widać kiełki. Chociaż fakt taki, że w tym roku noce były zimne wczesną wiosną. Nawet teraz, gdzie można powiedzieć, że czerwiec temperatura nocna często grubo poniżej 10 stopni, a innymi laty majowymi ciepłymi wieczorami pijało się wódkę przy ogniskach. Ten rok jak na razie zimny, szczególnie noce.
  22. Ja w tym roku jeszcze oprócz czosnku, posiałem trochę pietruszki korzeniowej na próbę, zobaczymy co z tego wyjdzie
  23. No widzisz u mnie morga to 0,25ha kolego W różnych zakątkach Polski pojęcie morga może się od siebie różnić ze względu na uwarunkowania kulturowe:)
  24. A skąd jesteś? Ja uprawiam dobrą morgę czosnku, jakieś 0,25-0,3 ha. Zasadziłbym znacznie więcej tylko brakuje mi zbytu i większego odbiorcy. Jak Ci to sypie z ha? jakie są średnie zbiory z ha?
  25. micgal, a jak u ciebie ze zbytem? Masz już stałych odbiorców czy na hurty jeździsz?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v