Jak się ma kogoś kto za darmo pomoże to ok ale świat idzie do przodu i niestety za pewien czas taka ilość będzie za mała a wtedy 2 osoby nie dadzą sobie z tym rady no chyba że będzie się siedziało non stop w chlewni ale wtedy można zapomnieć o wieczornym seksie z Żoną
Powinny być ale widocznie komuś by to przeszkadzało poza tym żeby godnie żyć trzeba przynajmniej 50 loch a samemu się tego nie ogarnie żeby nająć kogoś do pomocy przy takiej ilości jest to słabo opłacalne więc wszystko wskazuje na to żeby iść w większą ilość a tu już są miliony i kto przy takiej cenie i ryzyku ASF zaryzykuje? Chyba tylko skończony dureń albo ktoś z grubym portfelem.
Mało kto w Polsce zna się dobrze na produkcji prosiąt to po pierwsze a po drugie są to bardzo duże koszty aby rozpocząć własną produkcję i myślę że nie ma tu miejsca na uczenie się na błędach a to niestety jest nie uniknione bo czego sam się nie nauczysz tego nikt za darmo Ci nie powie. Sam myślałem jakiś czas temu żeby wejść w ten biznes ale zaczynam chyba trzeźwo myśleć dopiero. Samo tuczenie jest o wiele łatwiejsze i samemu praktycznie można wszystko ogarnąć. Nie wspominając o wolnym czasie.
farmerek12 pewnie Ciebie też by na tym forum nie było.
A co do pasowej prasy to jak będziesz miał problemy z tymi pasami to będziesz wiedział o co chodzi.Ciężko jest znaleźć dobrą sztukę.Miałem coś takiego i miałem problemy ze zrywaniem pasów i mój przypadek nie jest jedyny a to kosztuje sporo zielonych.W przeliczeniu na tego czerwonego złoma ze zdjęcia to bardzo dużo
Tak tylko gadasz jak zmądrzejesz to pozbędziesz się go jak najprędzej ale najpierw musisz skończyć gimnazjum.
Ty masz nowszy sprzęt czy Twój tatuś?Bo to znacząca różnica.Nie swoim najlepiej się chwalić