cyt:
"Uwaga na podróbki! Jest jednak pewna rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę przy zakupie czystej gliceryny lub produktów ją zawierających. Aby mieć pewność, że stosowany produkt jest całkowicie bezpieczny dla krów powinno się kupować glicerynę jakości farmaceutycznej, zatwierdzoną jako dodatek paszowy, z atestem, o czystości min. 99%. Taki surowiec jest przezroczysty i ma postać płynną bez żadnych osadów. Niestety, na rynku można spotkać firmy oferujące glicerynę tzw. paszową, która, tak naprawdę, często okazuje się być gliceryną techniczną zawierającą mnóstwo zanieczyszczeń (m.in. trujący metanol, wysokie zawartości soli) zabronioną w żywieniu zwierząt. Gliceryna ta ma brązowe zabarwienie, specyficzny, nieprzyjemny zapach oraz dużo niższą zawartość energii. Do takiego surowca nikt nie wyda atestu. Jedyną, ale tak naprawdę pozorną, przewagą nad prawdziwą gliceryną jest jej cena. Należy sobie jedynie zadać pytanie, czy „korzyści” z zastosowania szkodliwego produktu pokryją straty przez niego wywołane? Należy pamiętać, że nie stosuje się tego dodatku przez kilka dni, ale przez tygodnie a nawet miesiące. Przez ten czas i tak już wystarczająco obciążona wątroba krowy będzie musiała dodatkowo zneutralizować dziesiątki kilogramów substancji dla niej szkodliwych, które zostaną dostarczone wraz ze złej jakości produktem. Czy warto więc ryzykować choroby a nawet upadki zwierząt i czy przypadkiem nie zostanie „osiągnięty” zupełnie odwrotny cel niż zamierzony?"
http://www.portalhodowcy.pl/hodowca-bydla/306-numer-42013/3225-gliceryna-oslodzi-krowie-zycie-i-dowartosciuje-energetycznie-dawke-pokarmowa
a weterynarz bardzo poleca.. Więc jak to z tym jest? Chcę to stosować profilaktycznie u każdej krowy po wycieleniu.