Wszystko zależy jak się dba o serwisy, naprawy itp, u mnie mf 6180 zrobił jakieś 500/600 godzin, jedynie gdzie stał to jakieś pierdoły, jak np oberwane mocowanie sprężarki klimatyzacji, dało radę pracować bez, ale po co się męczyć, jak jest inny ciągnik. czasem zdaży się większa awaria, no ale nie czarujmy się, swoja lata te sprzęty mają, zawsze może coś wyskoczyć, ale jakbym miał co 30 godzin go rozbierać to bardziej nazywałbym się mechanikiem niż rolnikiem. Ja na twoim miejscu poszedł bym w stronę zakupu maszyn i używanego ciągnika, jakiś mf, renault, może jakiś ford/nh Założył do niego ładowacz i wszystko by się jakoś kręciło, no ale to twoje decyzje.