No dokładnie ryć od rana do nocy i przyjedzie taki cwaniaczek i Ci powie - "nie no teraz żeby wyżyć z gospodarki to jeszcze trzeba na etat iść". To niech ci wszyscy urzędnicy też sobie po godzinach idą do drugiej roboty, albo jeszcze lepiej te wszystkie fikcyjne stanowiska gdzie np przez 3 lata nie widzieli gościa w pracy, a zarobił kilkaset tysięcy, też się za to nikt nie weźmie