Co do opłacalności to jestem zadowolony, z tym że jak juz wspomialem nie jestem w stanie ogarnac w CZYSTOSCI tj. Bez zachwaszczenia motyką 25arow. Do tego dochodzi czas, inne zajęcia i robi sie problem.
Mało oplacalna jest robota motyka , czas odchwaszczania ta metoda jest czasochłonny i mam wrazenie jakbym wykonywał syzyfowa prace bez konca. I tu przy liczeniu mojej pracy ktora wykonywalem ręcznie ,robi sie najmniej tydzien, pemdigan czy jakos tak kosztuje ile? 100zł ??? Kto by robil tydzien za 100zl przykladowo? JA ROBIŁEM. PO CO???
Dla złudnej oszczędności, produktu eco ktora wszyscy maja gdzieś. Tyle w temacie. Pozdrawiam Janek.
Ps. Troszke chaotycznie ale mam nadzieje ze przesłanie zrozumiałe.