Kluski z rosołem. A ile ton tego dolomitu sypałeś i jakiego? pH nie drgnęło, ale i nie spadło, więc pewnie dawka była zachowawcza.
Tlenkowe odpada, chyba, że to jakimś cudem ciężka gleba. Zostaje kreda, ewentualnie wodorotlenkowe.
Myślę, że dolomit tez ma swoje plusy. Dziwne, że u ciebie się nie sprawdził.
Na każdym worku/ certyfikacie masz siłę odchwaszczania podaną w CaO, tak jak na badaniu z prób gleby, więc zbytecznym jest podawanie jakiego nawozu.
Czekam na podanie ile tego wapna sypałeś, może naprawdę lepiej opłaca się sypać dalej dolomit? pH 5,3 to też nie jest jakieś straszne, zależny co siejesz. Kreda, jak i dolomit, nie rozpuszcza się w wodzie. Pozdrawiam.