dokładałem mu rozdzielacz 2 sekcyjny i mógłbym w prawdzie ominąć ten zawór i zrobić tak jak jest w innych ciągnikach lecz nadal trzeba przekładać tą dźwignię w tym małym rozdzielaczu tak jak mówisz, ale ominąć go to kwestia kilku węży i odpowiedniego połączenia wszystkiego
Ciężka, mokra ale przepuszczalna, 2 klasa, miejscami 1, woda nigdy nie stoi na tym polu nie ważne ile by padało, da się wjechać wczesną wiosną ale jednak trochę mokro i jest i agregat nie zawsze wszystko ładnie rozbije ale podczas sadzenia i przykrywania nie było źle
750 litrów, coś koło 10 tyś, póki co, ponad 1000 mtg znakomicie, był nowy, w miarę tani względem wtedy polskich typu 3512 , tak, tylko trochę zmodyfikowany, np akumulator z przodu, chociaż w sumie nie wiem czy 255 też nie miało z przodu...ale części w każdym sklepie się kupi, wszystko od polskiego pasuje, ta sama skrzynia, silnik itd., w pełni polecam, tylko trochę koła za szerokie jak dla mnie, teraz jest okej ale jak rośliny już większe to trochę są za szerokie do rozsiewania nawozu
U mnie różnie, gdzie najpierw talerzowka było zrobione to pięknie się orało ale miałem kawałek po ziemniakach pole, niczym nie robione to takie wielkie kawały się rwały, że nie szło nawet ich przerzucić ale na szczęście wszytko po kończyne w polu ...nie ma po co robić, jeden transport z przyczepą i bd taki sam może wiosną się pomyśli, ale wiadomo jak to jest w ciągniku co chodzi bardzo często
z napędem z tych kół sadzenie idzie dużo szybciej, ja mam swoją kupioną w latach 90 nikt już nawet nie pamięta w którym roku to mogło być i napęd właśnie z kół dogniatających i zamiast łańcucha jest pasek, ale przez tyle już lat to maszyna naprawdę godna polecenia, pasek co kilka lat się zmienia tylko i sadzi, dużo tańsza od "czeki", udana konstrukcja jednym słowem :-D kolejna na pewno Solana bd