od nowości u nas od 2005 roku z wygodą szału nie ma ale jedyne awarię to pompka hamulcowa i lożysko na pompie wody. spalaniem nadrabia bo jest oszczędny.
trzymasz miesiąc cielaki u siebie i wtedy normalnie po miesiącu sprzedajesz bez żadnej firmy. kurs konwojenta 450zł u nas i opłata w gminie na 5 lat tam wychodzi 80zł do tego auto odebrane przez powiatowego lekarza weterynarii. Musisz mieć papierek od mechanika że w razie awarii Ci naprawi auto w trasie na miejscu i umowa z kimś , że w razie awarii podstawi Ci auto żeby przeładować cielaki . auto to tak 40% powierzchni bocznej auta musi być jakby wentylacją czyli kratka czy jakieś kraty od góry coś takiego. przegroda musi być pełna nie z jakiś prętów i blisko podłogi. podłoga z blachy żebrowanej może też na to być guma. no wiadomo tabliczka przewóz zwierząt i światło na pace musi być jak wieziesz cielaki mają mieć zapalone. To tak wszystko żeby Ci się z weterynarii nie czepiali co do auta nada się ale nie wiem jakie ma wymiary paka bo przegroda powinna być że w razie wypadku czy auto przewróci się to nie napierają na siebie tylko przegroda trzyma. Mogę Ci wysłać zdjęcie jak to u mnie wygląda