Życie w glebie to temat rzeka, zasobność to samo. Wiele osób nie jest świadomych jak mocno to wpływa... U mnie na wsi był bum bo jeden gospodarz skupował słomę sam sobie belował i zbierał no to większość się skusiła, oczywiście słoma sprzedana w zamian nie ma nic. Więc potem nie ma co narzekać że wszystko słabo wychodzi jak tak zrobią przez parę lat i poziom próchnicy drastycznie spada. Ale takim ludziom się nie da tego przetłumaczyć chyba Dodatkowo, to życie w glebie też jest ciężkie do utrzymania, zauważyłem że wiele osób praktykuje co roczne pryskanie ścierniska glifosatem. Myślę że to zabija sporo mikro organizmów, przez co potem jest ich bardzo mało. No i tak jak piszecie jest zdziwko czego to potem nie rośnie, nawozy dane opryski dane a to coś rosnąć nie chce Jak ktoś ma netfilksa to polecam film "Kiss the ground" , może i nie wszyscy w to uwierzą ale ten film jest oparty na faktach więc tak musi być