Na takie ilości hektarów to w zupełności wystarcza Pamiętam jak w latach 90 woziłem takim zboże Był węższy od traktora i chodził jak chciał Nie raz przewróciłem a z góry była masakra Zawsze ktoś siedział i hamował bo bo cisło na ciągnik i nie raz wpadło się w poślizg Od 95 miałem przyczepę jednoosiowa to już wóz odstawiłem
Nie do końca olewaczy U nas gospodarstwa paro hektarowe i trochę takich do 50 hektarów Ci drobni nie ubezpieczają się bo nie ma pieniędzy wiele A co ciekawe to te większe też nie ubezpieczone były Ubezpieczają się tylko ci co mają warzywa czy bób bo tam jest wysoki koszt uprawy a zyski nie zawsze proporcjonalnie
Ale to jest bardziej spowodowane tym że awarie występują w polu i robi się je tym co akurat jest pod ręką A potem w domu pasowało by to poprawić tylko jak się nie raz trzyma to tak się zostawia
Urok urokiem Lata swoje też ma Następna sprawa to kierowcy nie przeszkoleni a maszyny katowane bez serwisów Serwis młotkami i co pod ręką było Ze to jeszcze jeździ to już sukces
Nie przejmuj się Nie jesteś pierwszy I nie ostatni Ubezpieczenie było ? Mi w jednym roku wybiło wszystko Brak Ubezpieczenia Nawet nie było z czego zasiać na drugi rok Od państwa dostaliśmy 500 zł do hektara Trąbili w mediach ze po 1000 ale to tylko ci co mieli ubezpieczenia
Ale u nas lało chłopie Deszcz ją położył Gdyby był normalny deszczyk nie ma sprawy A u nas przechodzą wielkie ulewy Za parę minut spadnie 20 - 30 litrów Dziury powybiera Pozamula w innych miejscach a wądołki pozatopia i porwie kupę ziemi
Tylko i wyłącznie nowe typu furhmann takie jak w przyczepach pronar Te oryginalne gna się i ogulnie słabe Wiem bo mam taki rozrzutnik i gdyby nie te dodatkowe słupki robi się beczka