To ze go nie mam nie znaczy że nie mam z nim stycznosci, na forum mam prawo sie wypowiedziec. Ty jako jego posiadacz masz prawo go bronić, oby konstruktywnie. Jako ciagnik pomocniczy przy zakupie(małe modele) sam wziąłbym go pod uwagę. Jednak na głównego pociagowca za tą kasę można kupic maszyny które mniej palą, mają lepszy uciąg i wyposażenie za które akurat tu jest jak pewnie wiesz dość kosztowne. Jestem na etapie zakupów wiec w temacie.
Samosiewy łącze ze skracaniem zabieg zaplanowany na poniedzialek. Na tym kawałku smietka sie pokazała ostro, poszedł mospilan przy okazji z 2 lisciennymi na poczatku tyg.
kubota to taki skakaniec, w małym gospodarstwie, albo jako pomocniczy ma racje bytu kolega ma bodajże 108s, jak ładuje obornik na wanne to d*pa lata w powietrzu non stop. Awarii nie miał ale narzeka jak cholera
waszym zdaniem, moge jechac salsa + Navigator przy takiej suszy?Zostalo mi 10 ha do zrobienia a rzepak juz robi sie duży to ostatni gwizdek na ten zabieg... doradźcie koledzy;-)