creative1agh

Members
  • Ilość treści

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

O creative1agh

  • Ranga
    Nowicjusz

Ostatnio na profilu byli

652 wyświetleń profilu
  1. Spodziewałem się krytyki, spokojnie, bałem się, że coś mi umknęło i dlatego zapytałem. Zacząłem od wtyczek, bo prawdę powiedziawszy kilka miesięcy temu cały pulpit miałem rozebrany, wyczyszczony, żarówki sprawdzone, połączenia przemyte - i działało ok. Stąd najpierw zwróciłem się w kierunku tego, czego jeszcze nie robiłem - wtyczek w module autotronic. Tym bardziej, że przed ostatnim postojem ciągnik myłem i woda mogła narobić szkód. Wracając do meritum - wyjąłem panel licznika, żarówka jak najbardziej jest ok, podłączyłem od nowa - i działa. Wychodzi na to, że panel nie łączy lub wtyczka przy nim. Niestety wszystko wygląda jak nowe, nie bardzo jest się do czego doczepić. Mam jeszcze jeden denerwujący problem, związany z licznikiem - nie działał obrotomierz, znalazłem brak przejścia na połączeniu z alternatorem, przewód wymieniłem na nowy, w tym czasie alternator poszedł do regeneracji. Po złożeniu całości, obrotomierz ożył, jednak jest przeskalowany, tzn. ma przesunięty zakres, wolne obroty - wskazanie ok. 1200 obr/min, pełny gaz - wychodzi zdecydowanie poza skalę. Da się go skalibrować chałupniczo czy do elektryka zawieźć ?
  2. Witam czytających. Pacjentem Massey serii 3000 (3065). Przy naciśnięciu sprzęgła zapala się kontrolka ciśnienia w skrzyni oraz żółw/zając. Brak świecącej kontrolki od 4x4. Po odpaleniu silnika - kontrolka nie reaguje na wciskanie przycisku. Pozostałe funkcje (blokada dyferencjału, power shift, ehr - działają i kontrolki również się świecą). Przeczyściłem wszystkie kostki łączeniowe przy autotronic oraz te w ścianie przedniej kabiny - bez rezultatu. Czy napęd faktycznie się włącza i uszkodzona jest tylko żarówka lub połączenie z nią - stwierdzę jutro. Problem pojawił się po ok. miesięcznym postoju ciągnika (bez akumulatora). Układ jest prosty, czujnika zadziałania napędu nie ma, wygląda to wg. mnie tak, że jeśli autotronic nie podaje napięcia na elektrozawór - podaje je na kontrolkę ( i na odwrót). Czyli padł: - autotronic. Mało prawdopodobne, ciągnik stał - kontrolka. Prawdopodobne. - przewody lub złącza. Prawdopodobne, mogłem jeszcze coś pominąć. Ktoś walczył i ma jakieś spostrzeżenia ? Będę wdzięczy. Pzdr.
  3. https://www.finn.no/ https://www.leboncoin.fr/materiel_agricole/offres/?th=1
  4. Ośmielę się odezwać, jako że jakieś tam pojęcie o tym mam. Buduję taki kompresor, tzn na podstawie silnika z tico, ale rozwijam konstrukcję o chłodzenie sprężarki cieczą - zmiana budowy głowicy w stosunku tej z filmu. Znam jeden egzemplarz pracujący ale z głowicami od ursusa - działa super od kilku lat. Tutaj będzie tylko lepiej, choć należy przyznać, że wykonanie tej " głowicy" nie jest solidne. Przede wszystkim jest to zwykła nie szlifowana blacha, która jest po prostu krzywa. Kupiłem to tylko dlatego, że ciężko jest dobrać zawory ssące i wylotowe tak by były max duże i wydajne. Czyli po prostu projekt. Fizyczna głowica, którą dostałem - jest cała do poprawy. Czy warto dać 500 zł - moim zdaniem tak - dojście do tego, że ma to tak być zbudowane kosztowało by mnie dużo więcej. Szlif wykonam sam, przerobię sam. Zalety: cicha i wydajna praca. Chińskiego badziewia nawet nie porównujcie, żeby się nie ośmieszać. Aha - blacha freza nie widziała nigdy - całość palona na laserze, łącznie z blaszkami zaworowymi - jak wspominałem wcześniej - liczy się projekt, wykonanie jest kiepskie.
  5. 2300 zł plus koszt transportu. Rdzy również próżno szukać (o dziwo) blacha gruba, nawet wżerów korozyjnych nie mogę się dopatrzeć nigdzie. Jak wygląda sprawa z tym nietypowym adapterem - radzi sobie jako tako, czy trzeba będzie przerobić to inaczej?. Nie zapycha się, gdy jest więcej suchej słomy? Kontrolowałem olej w przekładni - ma konsystencję smaru linowego i trzeba się będzie przyjrzeć jej uszczelnieniom - zapocona. Poza tym nie ma się do czego przyczepić. Dziwne jest to, że nasze polskie rozrzutniki przerdzewiałe, a ten - produkcja CCCP - i jest ok. Gatunek blachy musi być dobry.
  6. Też tak myślałem, ale nie widzę żadnego elementu w zaczepie, który by tym sterował. Wygląda to tak, jakby miało to być założone do ciągnika. Nigdy z czymś takim się nie spotkałem.
  7. Witam, nabyłem drogą kupna rozrzutnik jak w temacie. Konstrukcja i materiały wydają się być bardzo solidne. Niejasne jest dla mnie rozwiązanie hamulca. Widzę, że jest hydrauliczny od zaczepu idzie rurka do tylnej osi i tam rozchodzi się na oba koła. Niestety przy zaczepie przechodzi w elastyczny wężyk, który oczywiście jest urwany. Do tego ( tak przynajmniej myślę) patrząc od przodu, po lewej stronie na ramie zaczepu jest uchwyt w który włożona była : pompa hamulcowa zintegrowana ze zbiornikiem na płyn/olej. Nie mam nic więcej, nie spotkałem się nigdy z takim rozwiązaniem. Ma ktoś może zdjęcie, wie jak to ma działać? Co wyzwala hamulec?
  8. Jeśli zwlekają z odpowiedzią - list z wiadomością do marszałka województwa. U nas (małopolska) podziałało bardzo skutecznie, a przedstawiciele koła pojawili się w podskokach i z ukłonem.
  9. Jest tutaj na agrofoto długi temat o walce z muchami. Ja zastosowałem polecany tam przez kilka osób sznurek\taśmę lepną. Są to dwie rolki z tasiemką, która jest klejąca, jest tego nawinięte kilkaset metrów. W zależności od układu pomieszczenia montujesz sobie małe rolki pod sufitem przez które przewijasz sznurek. Jak się zapełni - po prostu przewijasz nowy odcinek. Osobiście polecam zakup samych rolek - nawiniętej oraz pustej, bo uchwyt jest nieproporcjonalnie drogi i wykonanie go z kawałka rurki, korba do pokręcania też prosta do wykonania. Skuteczność jest dużo wyższa niż zwykłych lepów bo wykorzystuje się tutaj naturalną chęć owadów do siadania na wąskich przedmiotach, obecnie na suficie siedzi po max kilkanaście much, przy innych środkach i zwykłych lepach był pełen owadów. Wymiana zużytego lepu to kilka ruchów korbą.
  10. Maska 3M i filtry odpowiednie do danej grupy substancji - typ 6059. To takie minimum. Generalnie jakiej by to nie było firmy, zwróćcie sobie uwagę na jakie substancje jest filtr. Nie każdy nadaje się do oprysków. A już maseczka przeciwpyłowa - na pewno się nie nadaje! Pzdr.
  11. Profesor jak profesor, jak pomyli fazowy z neutralnym i podepnie się między dwie fazy - kupa dymu przynajmniej. http://elektrykadlakazdego.pl/przewody-elektryczne-kolory/\ Polecam kupno byle jakiego miernika elektronicznego i poświęcenie kilku minut na naukę jego obsługi. Nie podpinać na czuja, a tym bardziej sugerując się kolorami bez sprawdzenia !!!!!!!! Skąd jesteście pewni, że ktoś nie grzebał tam wcześniej i nie podłączył tego jak mu było wygodnie ?????
  12. Zależy od tego gdzie i jak pękł. Użytkowałem ok 10 lat głowicę w MF 255 która też pękła, jednak w takim miejscu, że wywiercono i nagwintowano w niej otwory, w które wkręcono śruby trzymające łatę z blachy pod którą była uszczelka. Nic złego się z tym nie działo.
  13. Bardzo prawdopodobne że będzie podobnie jak w 5314 - po zdjęciu prawego tylnego koła widać obudowę na dwóch szpilkach bodaj, zdejmuje się ją do tyłu o ile dobrze pamiętam, tam jest drugi filtr.
  14. Dziękuję serdecznie za odzew. Czyli generalnie nie ma wielkich różnic w tym czy składa się na 1 czy 2 siłowniki. Te obecnie zniszczone brony dostały w kość przy równaniu ugorów po orce - nie ma co ukrywać. Były dociążone długim ceownikiem i uległy zniszczeniu. Dobre do wyrównania wyrobionego pola, a nie toru przeszkód. Dlatego, że zdarzają się czasem właśnie takie roboty oraz mamy kilka kawałków ziemi ilastej, która jak się zeschnie .... właśnie , potrzeba czegoś cięższego i solidniejszego. Te z Jarmetu na 1 siłowniku mają delikatniejszą ramę, ale poszczególne pola na niej są pozamykane z tyłu, natomiast na 2 siłownikach mają potężny profil przy zawiesiu ale do tyłu idą tylko pojedyńcze profile które nie są zespawane ze sobą - mam na myśli w obu przypadkach pola zewnętrzne, rozkładane. Pytanie, czy tak długi siłownik nie ulegnie wyboczeniu, jeśli zawadzę w jakąś przeszkodę. Co do jakości wyrobów - cóż, jaka cena takie wykonanie. Oszczędzają na materiałach, spawaczach, a nawet powłoce lakierniczej. Zdaję sobie z tego sprawę. Mam 3 letni opryskiwacz Biardzki, garażowany, używany na kilku ha. Elegancki, ale lakier miejscami już schodzi. Znajomy ma kosiarkę rotacyjną z jakiejś tam firmy - popularna na alledrogo - lakier schodzi płatami, a po 3 latach użytkowania i wykoszeniu kilkunastu ha rozsypały się łożyska na piastach bębnów na dole, a trzymaki noży zgubiły połowę swojej fabrycznej grubości. Długo by tak wymieniać.
  15. Witam, mam pytanie do bardziej doświadczonych. Po kilkukrotnej ciężkiej pracy, stare, standardowe, 5- polowe brony, bodaj z grudziądza, uległy destrukcji. Zapadła decyzja o zakupie brony ciężkiej, szerokość ok 5 m, ma współpracować z Ursusem 5314. Ze względu na szerokość, chcę by były składane hydraulicznie. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć opinii, który system składania bron jest lepszy i ewentualnie dlaczego lub który jest mocniejszy. Są wersje z dwoma osobnymi siłownikami oraz jednym, składającym naraz obie ruchome strony. Wersja z dwoma siłownikami jest droższa o 600 - 700 zł. Jest sens dopłacić do dwóch siłowników? Konkretnie myślę o urządzeniach z Jarmet-u, jeśli jest na rynku coś lepszego - wszelkie sugestie mile widziane.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.