Raczej mówią aby w trakcie rozwoju buraka wjechać z wielorakiem i spulchniać glebę aby pozbyć się złożonych jaj. Ale moim zdaniem to walka z wiatrakami bo mogą od sąsiada przyjść lub przylecieć i jeszcze zostają miedze i inne plantacje. Więc, albo cały kraj lub ta część na której występuje szarek zakazać siania buraka, albo niech pozwolą zastosować środek który jest używany na UA a zakazany w UE. Ale, właśnie zawsze jest ale a my cierpimy.