Dopóki jest dopłata to jest jakiś zysk, ale jak ją zabiorą to kto za 1000-1500 zł będzie siał. Koszta rosną, coraz mniej oprysków, szarek, pogoda, a cukrownia zbiera wisienkę z tortu. Niech oni się podzielą zyskiem z rolnikiem to może przy dogodnych warunkach będę siał. Bo inaczej niech sami sieją albo niech trzcinę cukrową przerabiają. Jeszcze jeden sezon i szykuje się koniec tej uprawy, chyba, że coś się zmieni. Pożyjemy, zobaczymy.