Skocz do zawartości

hubertb

Members
  • Postów

    3841
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hubertb

  1. U mnie trzyma się do końca sobotniej mszy. Potem już hulaj dusza piekła nie ma
  2. Wódka tylko spirytusu który sam rozcieńczasz. Jeśli kupujesz ratyfikowany 98% i rozcieńczasz dobrą wodą lub sokiem wychodzi alkohol który jest czysty.
  3. Bimber wypiję ale nie kocham tego rodzaju. Jasków wędrowniczków i innych hamerykańskich pachnideł też średnio znoszę. Uwielbiam domowe nalewki i majonki.
  4. W mojej ulubionej knajpie z bilardem tak było. Było tanie ale masakra!
  5. Tego to nawet moja Barbara potrafiła wypić cztery pięć szklanek.
  6. Trochę oszukane z reguły te szoty Piwa lanego też można wypić z 10 kufli
  7. Jak pijesz większą ilość na raz to wchłania się wolniej.
  8. W knajpie dostajesz naparstek+ zagryzka i płacisz jak za małpkę. A to wiesz bywały i takie posiedzenia że każdy wyciągnął z kieszeni w kurtce i rozlewało się do szklanek.
  9. Tego nie lubiłem, litrami jednak piłem gin zmieszany z tonikiem.
  10. Nie stosowało się takich pojemności u mnie na litrówkę mówiliśmy "kanka". Większe flaszki są po prostu nie wygodne. Teraz już nie ale właśnie w wieku Piotra nie piłem z kieliszka mniejszego niż 50ml.
  11. Nie takiej za 30 już nie trzeba mocno przepijać 0,33l oranżady starczy i powinno jeszcze zostać.
  12. koło 30zł trzeba dać za "piątkę" takiej do picia. Taką do dezynfekcji narzędzi kupisz sporo mniej.
  13. Ba nawet nie muszą to być sami mężczyźni.
  14. 22 i lulu w wieku 24lat a w życiu. Raz musiałem zostać w domu i po prostu nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Człowiek już od rana żył tym że jest sobota.
  15. W Boże Narodzenie?
  16. Nie rób jaj, akurat w takim wieku ani przez pięć sekund nie przechodziło mi przez myśl żeby sobotni wieczór spędzać w domu.
  17. Piotrek no bez przesady, miło dziś wspomina się czas w którym o 20 wychodziło się na mróz pod pazuchą miało się dwie "piątki".
  18. To u mnie na święta Bożego Narodzenia się na "śmiecie" chodzi. Powiem Ci że pomysły mieliśmy wyjątkowo durne.
  19. Uwierz mi że za kawalerki dzień również nie przeszkadzał
  20. Jest kapliczka - zginał ponoć żołnierz w powstaniu(najstarsza we wsi), jest kapliczka pamiątka cmentarza i pochówku ludzi zmarłych na cholerę. To takie te które stoją przy drogach wiejskich. Co do krzyży przy drogach krajowych mam takie samo zdanie jak Ty.
  21. U mnie to jest bezpłatnie bez angażowania plebana
  22. Krzyży w polach u mnie się nie stawia. Kapliczki też raczej przy główniejszych trasach i to raczej symbol czyjejś tragicznej śmierci.
  23. Wodą święconą z dzisiejszej liturgii święciło się jutro pola, u mnie wyglądało to tak że na każdym poletku przystawało zmawiało zdrowaśkę i kropiło ziemie wodą. Mój dziadek praktykował, mój ojciec i jeśli jutro będzie na tyle ładnie to ja i nawet dziewczyny wydrę na spacer. Czy będą podtrzymywać nie wiem ale ważne żeby zwyczaj był im znany.
  24. A ktoś jeszcze chodzi "święcić pola" czy już zostałem sam?
  25. Święta prawda !
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v