Wodą święconą z dzisiejszej liturgii święciło się jutro pola, u mnie wyglądało to tak że na każdym poletku przystawało zmawiało zdrowaśkę i kropiło ziemie wodą. Mój dziadek praktykował, mój ojciec i jeśli jutro będzie na tyle ładnie to ja i nawet dziewczyny wydrę na spacer. Czy będą podtrzymywać nie wiem ale ważne żeby zwyczaj był im znany.