To dużo wyjaśnia, kilka lat temu wyciąłem taką ponad 100letnią. Nie dla tego że była chora tylko dla tego że rwanie czereśni z dwunastometrowej drabiny zrobiło się zajęciem karkołomnym.
To zawsze robiłem.
Prysnę jak w tym tygodniu, tak wygląda kwiat na śliwie oraz "dzikus" wykopany rok temu w polu
Nie chorują Ci jak masz tak nisko gałęzie?
Ja nie chwale dnia przed zachodem słońca, są jeszcze mszyce, wichury i inne plagi egipskie które z pięknie zapowiadającego się sezonu zrobią armagedon.
To nie jest podwórko. To część południowa ogród i podjazd. Podwórko jest w części północnej, wybetonowane w latach 90 i w miarę płaskie. Zresztą jak kolega do mnie z Warszawy w zimie przyjechał to mówił że on by się bał samochodem do mnie dojeżdżać
Nie wiem iloma takimi autami jeździłeś ale brak absu i systemu kontroli trakcji to największa wada tego auta. Ba nawet zła zmiana biegu może spowodować że z takiego auta zostaje wiór.