Mam MX180 od roku. Kupiłem po okazyjnej cenie i złego słowa nie powiem. Meeega zwrotny (ursusa 1224 objeżdża jak 30tka...), ciężki (ok. 10t z obciążnikami), jak ma dobrane maszyny to oszczędny w paliwie dosyć, skrzynia fajnie przerzuca (między zakresami zaleca się użycie sprzęgła), podnośnik jakby miał być zamontowany w T-34, duża przestronna kabina z której wszystko widać. Jak dla mnie jedyny minus to brak amortyzowanej przedniej osi.
Przez szyby i tak się piekarnik robi więc co to za różnica. Nam właśnie głównie o widoczność chodziło bo niestety kabina jest dłuższa... A co do filtrow z tkaniny to fajna sprawa. duża powierzchnia czyszcząca i nie dostaje się gram kurzu. niestety minus taki ze trzeba podklejać albo wymieniać co jakiś tam czas.
Też w swoim mam taka zamontowana tylko właśnie trzeba było dorobić otwierana szybę bo nie miała plus podnieśliśmy ja wyżej i na dole jest szyba po skosie jak w bizonowskich kabinach.
Nawiewy w tych kabinach to jest petarda po prostu. My dorobiliśmy jeszcze klimatyzację i zmieniliśmy fotel i wskaźnik wysokości koszenia i polegniete zboże można kosic siedząc.
Ja w swoim za-x902 w którym też nie rowno nawoz schodził ze skrzyni przemierzyłem otwory suwmiarką i wystarczy cięgna wyregulować. Robią to tylko ludzie ale aż dziwne ze tyle przypadków przez tyle lat sie zdarza...
My na d35 z rozłożonymi burtami na łańcuchach mieliśmy najwięcej ułożone 13 warstw. Co prawda dwie ostatnie warstwy to juz były tak symbolicznie ułożone ale były 😁 oczywiście pole było zaraz za stodołą bo nikt by się nie odważył z tym po drodze jechać i trzeba było i tak rozbierać chyba z 3 czy 4 wachty bo już do stodoły nie wjechało