Kiedyś w piecu konwekcyjno parowym a teraz w piekarniku. Mam w domu piec do chleba niestety nikt go nie umie w nim palić a dwa to jak próbowałem palić to przy otwieraniu drzwiczek dym idzie na całe mieszkanie.
Gwarancja się skończy to filtry i oleje samemu się pewnie będzie robić. A też słyszałem że zamiast oryginalnych olejów ze znaczkiem valtry można lać shella tylko nie pamiętam jaki.
160 km w jedną stronę ale valtr u nas coraz więcej to wpadnie ktoś na pomysł na Śląsk otworzyć serwis. Nie mówię że drogo bo takie są ceny tym bardziej że jest maszyna na gwarancji. Roboczogodzina też nie jest droga patrząc na to że 2 mechaników było. Naj bardzie to rzuca się w oczy cena dojazdu.
Pierwszy to wymiana filtrów paliwa hydrauliki i oleju silnikowego zostaw ok 1000zl nie wiem czy netto czy brutto do tego olej w moście przednim i silniku. Cena ok 20zl/l. Duży przegląd będzie droższy bo ponad 60l do skrzyni trzeba wlać.
Mf ma mniej miejsca nad głową na miejscu pasażera dach jest strasznie obniżony. Tak było jak siedziałem w nim na przełomie roku, kabina była ta standardowa. Zasadniczo to każdy wybiera pod Sb i kwestia potrzeb finansów i gustów. Wydaje mi się że kupując nowy ciągnik to trzeba liczyć na szczęście że by się bubel nie trafił bo w każdej marce się trafia bez znaczenia na cenę a naprawy są później drogę proporcjonalnie do ceny, tak samo jak z samochodami
Valtra N i T mają tą samą kabinę. Seria G to bardziej mf w cenie valtry. Kabina mniejsza w porównaniu do większych modeli valtry. Silnik skrzynia liczniki przy kierownicy to samo co w np57xxs
A to nie przypadkiem wersja promocyjna redline?? Bo cenowo i wyposażenie by się zgadzało. I powiedz mi ile tak mniej więcej pierwszy przegląd wychodzi?
Agencja ma jakiś % widełek nocy względem tego co jest napisane we wniosku ale zastrzel mnie bo nie pamiętam ile to było. Napisane miałem max od 100-110 a przeszło 115. Proponuję zadzwonić do agencji i się dopytać jak to widzą.