U mnie była inna sytuacja, przyjechał chłopak prasować kostką, ale pomylił pola, sprasował u sąsiada, to podjechałem i mu powiedziałem że ma jeden przejazd 300m sprasowany. Nic nie chciałem, aby mu powiedziałem, że sprasowane, żeby nie zmokło, dał za to czteropak piwa, to go oddałem chłopakowi co prasował.