Święty nie jestem, każdy mniej lub bardziej te przepisy łamie, ale na takich co zapierdalają po 150km/h po mieście to nawet mandatów nie powinno być, tylko od razu świat w kratkę ... Jakoś w zabudowanym nie czuję potrzeby przekraczać tych przepisów, bo za pieszego na pasach jest 1500zł, wyprzedzanie na pasach to samo, moment i się zbiera pokaźna sumka, to jedno, a drugie jest pełno różnych zagrożeń i nadmierna prędkość nie sprzyja ich zauważeniu.
Tak jak pisałem, jak się rozpierdolę gdzieś na drzewie to mój problem i mojej rodziny, ale jak już gdzieś na pasach sprzątnę dziecko to zrobię krzywdę niewinnej osobie ... Wylecę z zakrętu, rozpierdolę motocykl i siebie przy okazji to mój problem ...