No jak Cię zmierzy w zabudowanym 80km/h czy 90km/h, po czym lecisz do nich z mordą, to nie liczyłbym na wyrozumiałość ... Przez ostatnie 2 lata miałem 8 czy 9 spotkań z panami w białych czapkach i zawsze było albo miło albo neutralnie, jakiejś złości czy czegoś w tym stylu nie spotkałem.