Zmniejsz ilość cieczy roboczej i jesli rosa nie będzie bardzo silna to będzie dobrze.
Ja zrezygnowalem zarowno z T1 i T2. Nie ma czego opryskiwac, wszystko pozasychalo a ostatnie dość obfite deszcze nic nie poprawiły. Zastanawiam sie czy to zostawic i ukosic może te dwie tony czy zlikwidować.
Moim zdaniem wszelakie odżywki antystresowe powinno się podawać przed zaistnieniem sytuacji stresowych aby roślina mogla się na taką przygotować. Jak juz ją pozgina to na zabieg może być za późno.
Tu raczej winna agrotechnika niż pogoda czy brak skracania. Moje Serafino stoi po ostatnich ulewach sztywno a dostało wiosną 150N i raptem 0,2 Cuadro. Ale mój łan jest przewiewny i zwarty a ci co sieją 300kg/ha to już leżą takie place zwałowane jak na tym zdjęciu. Tak więc i tutaj bym obwiniał głównie gęstość siewu no chyba, że się mylę to mnie proszę poprawić.
U mnie bez nawozu na stanowisku o bardzo niskich zasobnościach nawet gorczyca nie chciała w ogóle rosnąć (odbiła od ziemi na jakieś 10cm i zakwitła ale nie było co zaorać) to co tu mówić o łubinie, który ma jeszcze nam jakiś plon dać. Ja przed siewem dałem 250kg polifoski 6 i jeszcze dwukrotnie przelecę siarczanem magnezu z borem i to będzie całe nawożenie.
Przecie Stomp zarejestrowany w łubinie nawet. Nie zdążyłem ze Stompem. Corum bardzo ładnie wyczyścił ale po wymiecionych chwastach po prostu powschodziły nowe bo padało kilka dni po zabiegu. A Corum ładnie czyści, bo widać różnice gołym okiem na mijakach ale jak praktyka pokazuje nie powinien być stosowany zbyt wcześnie.
16.05.2018
Dziś dostał siarczan magnezu 15kg, tytanit 0,4l, bormax 1,5l i plonvit motylkowe 2l.
Niestety widać zachwaszczenie wtórne po Corum. Ale mam nadzieję, ze juz groch sobie poradzi w konkurencji z młodymi chwastami.
Mam pytanie. Wykarczowałem niedawno ugór, na którym rosło mnóstwo samosiejek ale nie mam czasu już aby zasiać tam cokolwiek sensownego. I tu rodzi się pytanie, czy można jakoś taki wieloletni nieużytek zgłosić do dopłat? W E-wniosku widzę na przykład takie opcje jak ugór albo trawy na ugorze. Planuję to najpóźniej jesienią zaorać pod oziminy, planowałem wstępnie obsiać to jeszcze gryką ale jest sporo innych zajęć i mogę się z tym po prostu nie wyrobić aby zasiać w sensownym terminie.
I jeszcze inne pytanie: w jaki sposób poprawnie zgłaszać działki nie będące w aktualnej bazie ARiMR? Chodzi mi o te z czerwonymi ramkami, gdzie trzeba zgłaszać jakieś rozbieżności.
WWL meteo i pogodynka ciągle zapowiadają jakieś opady i wszystkie te prognozy można sobie o kant d*py potłuc!!!! Cały czas duchota i suuuuuchooooo, zapowiadają burze, opady a najwyżej to powieje i tyle z tego, po polnej drodze jak się rowerem jedzie to już się kurzy. Chyba przestanę śledzić te prognozy i wyjdę z założenia że jak popada to popada a jak nie to nie. Po co się przejmować i denerwować.
Meloman u mnie sobie radzi na 5 klasie dosc dobrze ale stanowisko w bardzo dobrej kulturze. Ale na górce już pozasychalo tam gdzie najgorszy piach, nawet żyto hybrydowe sie poddało w tym miejscu. Na żwirze, gdzie w ogóle wody nie da sie zatrzymać to nic nie ma szans bez ciągłych opadów
Ja w swojej pszenicy nawet T1 jeszcze nie zrobiłem bo jak była jeszcze wilgoć to nie było odpowiedniej fazy a potem pierwsze kolanko przyszło razem z suszą i nie wiem co teraz robić, bo generalnie pszenica i tak w miejscu stoi i usycha.
Wczoraj meteo zapowiadało burzę z opadami to tylko pogrzmiało, powiało i poszło. Ani jednej kropli. Jak znowu będzie tak, że teraz będzie susza a w żniwa codziennie deszcz to chyba wystawiam graty na allegro i zwijam ten biznes.
Targa Super faktycznie może wyjść w okolicach 50zł/ha. Zwalczanie jednoliściennych w łubinach nie jest drogie, podobnie jak w zbożach zwalczanie dwuliściennych.
EDIT: A jednak przepraszam, źle spojrzałem na ceny Targi w stosunku do pojemności no i jednak wychodzi to drożej.
Jak jest na co narzekać to niestety się narzeka. Żniwa mokre, jesienią ciągle bagno na polu że nie można nic zasiać, potem jak na złość zima bez śniegu, potem ostre mrozy, trochę śniegu a potem znowu na wiosnę susza. Wyjątkowo złośliwa jest ta pogoda.
No ja właśnie mówię o tej złośliwości natury, że teraz mamy prawdziwe lato i spiekotę na polach a gdy przyjdzie czas żniw to będzie lało co drugi dzień.
A kiedy planujecie robić T2? U mnie już kłos w końcu zaczyna się nieśmiało wychylać i właśnie teraz chciałem pojechać z Tocatą Duo. Poczekam jednak na jakiś deszcz, bo jest gorąco i sucho i nie chcę dobijać roślin dodatkowym stresem związanym z opryskiem.
Bez sensu, wywal mocznik a te fungicydy to się stosuje na T1, zwłaszcza Mondatak na podstawę zdzbla. Teraz juz jest na to za pozno.
Intensywna uprawa żyta niewiele odbiega w kosztach od pszenicy. Na lepszych glebach na pewno nie oplaci się uprawa żyta ze względu na niższą cenę i podobne plony jakie bedzie można zebrać zarowno żyta jak i pszenicy. Żyto to alternatywa na słabsze gleby, gdzie pszenica może zawodzic.