Akurat przy tak małym cmentarzu się to nie opłaca, nazjeżdżało się tego ale suma sumarum było może około 200 samochodów, więcej niż 5zł za takie "miejsce parkingowe" nikt by raczej nie dał tylko by stanął sobie na innym najbliższym nieużytku czy poboczu. A kwitnąć cały dzień zamiast samemu iść odwiedzić miejsca pamięci to się nie kalkuluje.
Dla mnie zresztą ten dzień to jest istny jarmark zwłaszcza na tych większych cmentarzach, słodycze, ubranka, zabawki, pierdółki i targowanie się o kilka zł za kwiatka na grób i licytowanie się, kto zrobił lepszy interes bo ten kupił przy bramie za 15 a ten na placu za 10. I te "promocje" na znicze, kwiaty i tak dalej całkowicie obrzydzają mi te święto. Wolę iść w jakiś inny dzień odwiedzić te groby aby nie brać udziału w tej szopce.
Ehh, wczoraj trzeba było chodzić na krótki rękaw a dzisiaj od rana mży, jakieś 10 stopni i znowu kataru dostałem.