Koledzy, mam od kwietnia w dzierzawie zapuszczone pole ale niezłej klasy IIIb. Przez ostatnie 20 lat był to nieużytek jedynie wykoszony raz na kilka lat przez właściciela. Pod koniec kwietnia zasiałem tam groch bez nawożenia i tak zostawiłem bo i tak liczyłem głównie na poplon. Groch wyrósł na jakieś 1,2 metra ale zagluszyly go chwasty więc sporo wylecialo z obsady. Teraz na dniach chcę to zmulczowac, a potem mam pomysł żeby rozsiac ze 400kg NPK, stalerzowac, zaorac, następnie wapno Morawica 3t i uprawa agregatem. I pytanie, jaka roślina się sprawdzi na takiej glebie ale w slabej kukturze. Wilgoć trzyma super bo warstwa czarnej ziemi ma ze 30 cm a pod spodem ciężka glina. Ale zasobności ma bardzo niskie a pH 4,6. Nie wiem czy ryzykować pszenicę czy może lepiej pszenżyto a nawet żyto? A jeśli pszenica to jakiej odmiany? W jaki plon można realnie celowac na takim stanowisku? Zdjęcie z orania tego pola mam w galerii, widać tam jak wygląda gleba.