Pewno że na gospodarstwie lżej, bo na swoim nikt Ci nie rządzi, a etat to nie tylko 8 godzin bo z dojazdami trzeba liczyć 9 Ja rzuciłem też pracę i od 4 lat prowadzę gospodarstwo, żona dalej pracuje i jest dobrze, a przynajmniej mi jest lepiej, tak jakos radośniej i finansowo też lepiej, teraz listopad na karku, w polu porobione to zostało tylko pasze szykować i zająć się świnkami i nic poza tym do marca, oczywiście jakieś drobne naprawy, remonty, coś zrobić w domu itd ale jest na to czas teraz Ogólnie od listopada do marca przynajmniej ja poprostu się rozleniwiam, ale jak słońce zaczyna grzać w marcu to chęci do pracy też są lepsze potem 😁 W przyszłym roku jak dobrze pójdzie to zaczynam budowę domu, jak myślicie jak wezmę teraz 250 tysi reszta swoje i rata będzie wynosić 1000 zł na miesiąc, to jak podniesie się płaca minimalna to łatwiej czy trudniej będzie mi go pozniej spłacać? Myślę że znacznie łatwiej bo inflacja mi przy tym pomoże i wzrost płac i dzisiejsze tysiąc będzie warte tyle co 1500 za 5-7 lat