U mnie nieśmiało zaczyna wschodzić siana 23-24 września, wschody bardzo nie równe- pasami, ale z tego co wiedzę wszystko w ziemi skiełkowało Też uważam, że nie ma co czekać na deszcz, lepiej żeby spadł po siewie chyba.. Z pszenicą fajnie nam się udało. Oraliśmy suchą ziemię- wszytko od razu wałowane- po orce spadł ładny deszczyk, później posialiśmy, zawałowaliśmy i dzień później znowu trochę pokropiło. Od tamtej pory ani kropli i dodatkowo przymrozki