Widzisz, jest taki paradoks i taka głupia ordynacja wyborcza że 30% głosów daje 50% miejsc w sejmie. Żeby to osiągnąć PIS kupił grupę największych przegrywów i wytresował tak że bedą im wierni jak psy i to do grobowej deski. Dla takiego wyborcy pare groszy socjalu to majątek i łatwo go zmobilizować groźbą jego utraty. Odpowiednio postraszeni poprą pis zawsze wszędzie i we wszystkim. Bedą do utraty tchu agitować kogo tylko się da a na wybory pójdą z 40 stopniową gorączka a nawet na czworakach.
A czemu inni nie wygrywają? Podzieleni na mniejsze frakcje, część kładzie laskę, część ma swoje zdanie i głosuje na małe partie albo stwierdza że nie ma na kogo głosować i nie głosują. Elektorat PIS jest niezwykle skonsolidowany i wierny bez wzgledu na wszystko i to jest ich największa siła.
Ja zawsze głosowałem na środowisko JKM albo ludzi o podobnych poglądach ekonomicznych bo mam zbieżne z nimi przekonania. Czy głosuje na nich żeby odsunąć PIS od władzy? Nie, bo przede wszystkim chcę by reprezentowani byli ludzie których poglądy podzielam. Odsunięcie PISu od władzy nie jest dla mnie celem a konsekwencją oddania mojego głosu.
......jeszcze większą mase idiotów głosujących na idiotów kandydujących.