A jest jakiś produkt na którym chłop nie czuje się oszukiwany przez kupca? Na zbożach oszukują na glutenie, białku i gestości, na rzepaku na zaolejeniu i zanieczyszczeniach, na fasoli na wadze i wilgotności, na kuku na wilgotności no a na buraku to w zasadzie na wszystkim. Osobiście tego nie rozumiem bo wieczne narzekanie nic nie daje a nieustannie zatruwa narzekającego. Jeśli sie coś robi to znaczy że się godzi z określonymi warunkami i ryzykami które to niesie. Robić coś dobrowolnie i godzić się na to, jednoczesnie na to narzekać i złorzeczyć? Dla mnie to jest nienormalne.