Oj tam , doszukujesz się jakiś dziwnych podtekstów. Był tydzień przedświąteczny, pewnie jakieś jajeczko w ministerstwie i tak się jakoś stało..... Pewnie minister znietrzeźwił się okrutnie jak nie przymierzając Roman w Wielkanoc, i przeszedł w tryb offline. W związku z tym nie powinno dziwić ze nie był w stanie sam do siebie zadzwonić. Będąc nieświadom, najpierw nie wiedział że telefon zgubił a gdy zaczął odzyskiwać świadomość to jeszcze nIe był zdolny by przypomnieć sobie jaki ma numer. Ot i cała tajemnica😆