to pomijam. Chodzi mi głównie o patologię w dużych miastach. W Wawie na mokotowie przy Odyńca 10 ha dziadostwa. Przy Żwirki 18 ha, przy Hynka 25ha, przy Grójeckiej 13ha i takich tematów jest w samej Wawie kilkadziesiąt. To jest skandal żeby nikt tego draństwa nie wygnał z obrębu miast.
no i co z tego?