Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

11 minut temu, Kaszlak79 napisał:

To moje osobiste zdanie w temacie jako kogoś kto przez 3 lata tej roboty trochę liznął w życiu 😜.

Powiem tak, sam też bym się nie szczypał i pomalował o ile by mi to zaczęło już przeszkadzać. Tyle że nie wiem kto siedzi po drugiej stronie łącza i nie znam jego umiejętności, nie wiem czy chłop ma gdzie czym i czy chce sam to robić. Sztuka jest wydać pieniądze na naprawę raz i być z niej zadowolonym a nie o robić się wydać pieniądze a wyjdzie tak że pęknięcie było najmniejszym problemem. 

Fakt, ja zanim położyłem pierwszy "poważny" lakier na samochodzie to miałem dziesiątki godzin "chlapania" żelastwa farbami przemysłowi pistoletem. A i tak z początku było jak było, przeczytane 2 książki na ten temat i godziny na forach spędzone. Fakt, nie zajęło mi to wieczności żeby załapać ale spartolić łatwo. Przy czym nie wszystko da się poten na/poprawić.

Ja 28 lat temu trochę robiłem z kolegą przy samochodach, wtedy nie było  takich lakierów i tak mi zostało. Teraz całkiem inna technologia. 22 lata temu ostanie  moje auto malowałem całe już akrylem. 2 litry kupiłem  na Audi 80 B3 jeszcze zostało przy zmianie koloru. 

Nawyki zostają i stara robota, a malowanie maszyn to całkiem inna sprawa. 

Edytowane przez tomek73

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v