Skocz do zawartości

Sthil 261 C-M



Jakieś opinie można prosić?



Rekomendowane komentarze

Ja mam ms230 z 2004 roku i co pochodziła i się zagrzała to gasła. Kilku fachowców i parę stów na nich poszło i dalej nic. W końcu wziął koleś rozebrał, wymienił uszczelniacze i założył nowy gaźnik sthila i teraz działa. Był w niej chiński gaźnik to nawet nie szło go wyregulować. Teraz test w sadzie na pieńkach z jabłoni i idzie byle łańcuch ostry był

10 godzin temu, witejus napisał:

Tylko husk i to stara bo nowe to już nie to ,reszta to szajs ,zwłaszcza Makita.

Ojciec kupił w 95 Husqvarne bodajże 51, wtedy kosztowała niesamowite pieniądze. Chodziła przez 15 lat i robiła po kilkadziesiąt m3 drewna w klocki w sezon. Jak sie rozpadła to kupił 55, która po 3 latach nadawała się na szrot. Teraz mamy 5 chinoli NACa i na razie nie chce niczego innego. Ten z silnikiem na licencji Brigsa naprawde nie ma sie czego wstydzić. Za 1/3 ceny Husqvarny na własne potrzeby polecam.

https://topmarket.pl/ogrod/urzadzenia_ogrodnicze/pilarki_i_pily_lancuchowe/pilarka_spalinowa_nax_500c_z_silnikiem_61_5cc_na_licencji_briggs_stratton.html

Kilka miesięcy. Silnik chodzi trochę inaczej. Ma taki jakby twardszy odgłos, mniej spala paliwa. Osobiście jestem zadowolony. Za huske albo stila o takiej mocy musiał bym zapłacić teraz ze 4 koła. Wiadomo że lżejszy, mniejsze wibracjie itp, itd ale nie jestem profesjonalisto, nie pracuje miesiącami w lesie. Na własne potrzeby ok.

1 godzinę temu, Krzysztof81 napisał:

Ojciec kupił w 95 Husqvarne bodajże 51

Ja w 97 kupiłem nową 45 ,zużyła trzy prowadnice,dwie zębatki,łańcuchów pewnie z dziesięć lub więcej z awarii to ułamał się kabelek przy wyłączniku zapłonu.leży nie palona nieraz pół roku i wystarczy kilka razy szarpnąć bo nie ma pompki paliwa ,jak już się odezwie to pali od jednego szarpnięcia,gaźnik nie dotykany.Ile drzewa pocięła nie wiem bo nigdy metrów nie liczyłem.W czwartek kupiłem Demona 2500,taką gałęziówkę ,ciekawe ile to wytrzyma

 

3 godziny temu, tytanowyJanusz napisał:

na pewno nie zgodę się że Makita to szajs

Z dziesięć lat temu czyściliśmy w robocie działkę z drzew i krzaków Makitą ,nie pamiętam co to za model był prowadnica ok 40cm.Kumpel który nią robił pół dniu roboty  yebnął nią o drzewo bo już go ręka rozbolała od ciągłego szarpania a chłop nie był jakiś ułomek.Gasła co chwilę to nie wchodziła na obroty a robiła tyle że głównie leżała w magazynie na półce .Co do Stihla to kolega pracuje w tartaku i tam mają kilka tych pił różnej wielkości i mówi że niech je szlag ,sam ma husq i mówi że nigdy by tego Stihla nie kupił.

1 godzinę temu, tytanowyJanusz napisał:

Ja kiedyś używałem Demona 🤦

Co z nim nie tak było?

Demon to już duży hardcore ;) Chińczyk płakał jak montował. Ojciec ma jedną w takim stylu. W sumie daje rade tylko jak piłujemy razem to ja wypalam jeden zbiornik paliwa w swoim NACu a on prawie  2 w tym samym czasie.

Leże jeszcze u mnie te dwie Husqvarny. Tak zastanawiałem się czy ich nie reanimować ale jak za same części do jednej można kupić nowego chinola z niby briggsem to odpuściłem.

22 godziny temu, witejus napisał:

Tylko husk i to stara bo nowe to już nie to ,reszta to szajs ,zwłaszcza Makita.

Ja mam 15lat makitę dcs 520 i spaliłem niął z 500l benzyny i chodzi nic się nie psuje,Normalnie ją katuje w grubej suchej debinie i to w upały i  tylko co raz zębatka się zuzyje prowadnica i  łańcuch to sznurek się urwie ale to chyba normalne.Ciężka jest ale cała z metalu poza obudowami.Teraz już takich niema w sprzedaży.

Nigdy w życiu bym stila czy huskwarny nie kupił no ale jak by makita nie istniała to raczej huskwarne bym wybrał zresztą czy makita czy stil i inne to gaźnik walbro więc równość pracy taka sama we wszystkich.i wiele wspólnych podzespołuch jest co pasuje pomiędzy tymi markami.

Edytowane przez Strongman

text

Tomaszbyk napisał:

Ogólnie są dobre ale bardzo źle palą jak są zimne i po odpaleniu przez chwile przerywa aż się rozgrzeje. Ja mam bodajże 251

daron64 napisał:

Ja mam 261, bez c-m, jakieś chyba 4lata. Sprzedawca zachwalał, że nic się z nimi nie dzieje, dzwonił przy mnie do kolesia z jakiegos zulu, który wziął u nich więcej sztuk i niby nic się z nimi nie działo. Spalanie ponoć zauważalnie niższe. Wziąłem bez, bo dużo nia nie robię, a zawsze to dodatkowy bajer, który może się zepsuć (jak się sp***doli, to nie odpalisz piły).

Generalnie zauważalnie lżejsza od starego sthila 3.4km, czy mocniejsza? Nie czuc w zwykłym użytkowaniu. 

Z minusów - zawór dekompresyjny się spierdolił. Przy zakupie mówiono mi żeby używać go cały czas, albo wcale. Używałem cały czas (super leciutko paliła), ale jak się spierdolił, to jak go wcisne, to w ogólne nie odpali, bez wciskanie pali ok, ale parę razy trzeba się poszarpać. Teraz będę ją dawał do serwisu, przy okazji żeby podregulowali ( przez okres użytkowania chyba dwa razy dawałem ja na regulację, ale jak pisałem - teraz juz dużo drzewa się nie robi) Też taka mała pier**lą - duzo gorzej brzmi od starej piły. Wiem, że to w sumie bzdura przy pilarce, ale jak mam stara i nowa, to bardzo się to w uszy rzuca :)

daron64 napisał:

Ja mam 261, bez c-m, jakieś chyba 4lata. Sprzedawca zachwalał, że nic się z nimi nie dzieje, dzwonił przy mnie do kolesia z jakiegos zulu, który wziął u nich więcej sztuk i niby nic się z nimi nie działo. Spalanie ponoć zauważalnie niższe. Wziąłem bez, bo dużo nia nie robię, a zawsze to dodatkowy bajer, który może się zepsuć (jak się sp***doli, to nie odpalisz piły).

Generalnie zauważalnie lżejsza od starego sthila 3.4km, czy mocniejsza? Nie czuc w zwykłym użytkowaniu. 

Z minusów - zawór dekompresyjny się spierdolił. Przy zakupie mówiono mi żeby używać go cały czas, albo wcale. Używałem cały czas (super leciutko paliła), ale jak się spierdolił, to jak go wcisne, to w ogólne nie odpali, bez wciskanie pali ok, ale parę razy trzeba się poszarpać. Teraz będę ją dawał do serwisu, przy okazji żeby podregulowali ( przez okres użytkowania chyba dwa razy dawałem ja na regulację, ale jak pisałem - teraz juz dużo drzewa się nie robi) Też taka mała pier**lą - duzo gorzej brzmi od starej piły. Wiem, że to w sumie bzdura przy pilarce, ale jak mam stara i nowa, to bardzo się to w uszy rzuca :)

To że jakość spadła to wiadomo ale że rzeźba za 500 zł zamiast czegoś między 2,5 - 3 tys to wątpię bo już w lasach tymi wynalazkami by cieli. Kiedyś model 023 czy ma 230 sthila to sprzęt półprofesjonalny a chodził w lesie bo miał wytrzymałość a teraz kiszka. Ludzie zbierają kolekcje tych chinoli za 500zl do cięcia bo naprawa sthila swoje kosztuje


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v