Skocz do zawartości

Odpoczynek



Jednodniowy odpoczynek przed sianokosami 😉



Rekomendowane komentarze

10 godzin temu, danielursus3p napisał:

Powierzył byś komuś prowadzenie biznesu kto nie ma o tym pojęcia ? Dajmy na to tydzień twojej pracy to 3 tyś złotych zapłaty. Tydzień nie dopatrzenia i zamiast 3000 do przodu jesteś 3 tyś do tyłu? Znam wielu biznesmenów i mają Jeszcze gorzej przejebane jak my rolniki.  

dodajmy że często jest tak że tydzień niedopatrzenia to nie tylko te wymienione wyżej 3tys.zł, tylko wielokrotność tej sumy

1 godzinę temu, FarmerDyzio napisał:

mając ileś tam zleceń ,zorganizował bym pracę tak że przez dwa ttyg pracowalbym po 16 godzin.

możesz tak pisać jak masz 20 lat, w pewnym wieku fizycznie nie dasz rady pracować tyle czasu

  • Like 3
  • Thanks 1
45 minut temu, FarmerDyzio napisał:

chłopie to jest przykład z życia wzięty. znam osobiście gościa. Ciśnie przez dwa trzy tyg żeby zlecenia ogarnąć a potem urlop. I myślę że kwestia czasu będą i pracownicy. zapierdalasz ale z tyłu głowy masz myśl że zaraz będzie urlop. a przy bydle ? kilka dni nie dasz żreć ?

Tez tak kiedyś żyłem, i to nie dwa tygodnie przed urlopem, a dwa lata, bez urlopu. Etat 9-10 godzin, do domu, obiad, I do garażu, na kolejne godziny, czasem 3, a czasem 8. I się żyło. Tyle że wtedy miałem 20 parę lat, siłę jak koń, i zapał jak żaden. Wyjąć skrzynie z poloneza bez kanału??? Żaden problem. Poleżeć pod samochodem w zimę na betonowej posadzce z 2h, da się zrobić. Tyle że to było kiedyś.

  • Like 2
  • Thanks 1
8 godzin temu, JarekBazydlo napisał:

Nie wiem w czym niektórzy widzą problem. Powiem tak wstaje się rano rozrabia się paszowoz i byki mają na cały dzień papu. Wraca się wieczorem idzie się do chlewa podgarnia i po robocie. Nie trzeba nikogo pomocy no ale niektórzy mają ścisk w pewnym miejscu...😂

 

W Giżycku.

 

A jak się niema paszowoza 🤔

24 minuty temu, bratrolnika napisał:

najgorsze że człowiek jest dalej głupi, jak boli to sobie zawsze obiecuję że koniec z tm, usiąść, z dzieciakami posiedzieć, z żoną

a potem ból mija, i głupi człowiek znów sobie zajęcie znajduje

i dalej jest jeszcze głupszy, no bo ostatnio przeniosłem sam 3,5m ceownika hutniczego 120, to teraz pewnie 4m też dam radę....

Człowiek taki popierdzielony jest, że przecież nikt Ci nie każe, finansowo też pewnie spokojnie bys się obszedł bez tego, ale jednak coś ciągnie do tej roboty. Nie masz tak, że po kilku dniach bezczynności już uj strzela? Ja to za każdym razem jak rypie najpierw 12 godzin w robocie, potem pół nocy w polu, to sobie powtarzam, że na ch*j mi to potrzebne, ale jak teraz byłem na szkoleniu tydzień, 300km od domu, to ch*j mnie jeszcze większy strzelał, że nie ma mnie na miejscu. Albo jak na kwarantannie siedziałem to już w ogóle. Nic nie robienie jest jeszcze cięższe niż zapieprzanie, przynajmniej psychicznie mnie bardziej niszczy.

  • Like 2
33 minuty temu, daron64 napisał:

Nie masz tak, że po kilku dniach bezczynności już uj strzela

Mam, nawet szybciej. W sobotę się narobie tak ze w niedzielę rano ledwo wstaje, a w niedziele po południu już mam dosyc odpoczynku, I coś bym porobił.

Kiedyś tak miałem że mnie noga w biodrze zaczęła napierdalać, normalnie kulawy chodziłem, ale mus nie rada, obiecałem że przyczepę zrobię to trzeba było zacząć robotę. To była chyba majówka dwa lata temu, 4 dni porobiłem tak po 10 godzin, i mi się biodro naprawiło, do tej pory ból nie wrócił


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v