Skocz do zawartości

Dokarmianie myszy



Szkodniki trzeba dokarmić ;)




Rekomendowane komentarze

damianzbr napisał:

Rozbiłeś bank.. 2 miesiące dzień w dzień łażenia po polu?? Toć lepiej było jechać do niemca na szparagi i w jeden miesiąc byś dużo więcej zarobił niż odratowałeś przez 2 miesiące łażenia po polu.   kurcze jednak jeszcze zdarzają się tacy którym doskwiera nuda, w czasach gdzie wszyscy żyją w biegu.  A tu proszę, z nudów 2 miesiące łażenia po polu. Zazdroszczę ci tego że mogłeś sobie pozwolić na to aby codziennie łazić po polu ganiać myszy aby uratować ze 3 metry zboża, na serio bo ja czasami to nawet nie mam czasu się wys...ć

Bez przesady to było średnio po 1.5-2 godziny dziennie. Mhm 3 metry zboża, ja mam 20 ha rzepaku i to ratowalem a sąsiad ma w kawałku 100 ha i nikt tam nie chodził to z 15 ha pola tam znikło. Nie wiecie nawet jaka to jest plaga tych mysz

damianzbr napisał:

  kurcze jednak jeszcze zdarzają się tacy którym doskwiera nuda, w czasach gdzie wszyscy żyją w biegu.  A tu proszę, z nudów 2 miesiące łażenia po polu. Zazdroszczę ci tego że mogłeś sobie pozwolić na to aby codziennie łazić po polu ganiać myszy aby uratować ze 3 metry zboża, na serio bo ja czasami to nawet nie mam czasu się wys...ć

To mniej na forum pisz to i wysrasz się bez stresu. 😜

U nas są regiony, 7 km ode mnie mysz zatrzesienie, koło mnie tak sobie. Rów obok drogi głównej 5 to dziury co 15 cm, cały go sypałem bo pszenicy nic by nie było. Nawet w pobocze z frezowiny asfaltowej jest dziurawe. 

Kolega z 8 km od mnie mówi że rzepaku nie uratuje, do zaorania bedzie z  10 ha, chodzi po nim jak po gąbce, tyle ma dziur i myszy. 

10 godzin temu, Mich9 napisał:

To jest ziarnko w morzu.

chyba kropla.

11 godzin temu, Pietras892 napisał:

Mi też wlasnie szkoda szczególnie ptactwa dlatego jestem przeciwnikiem sypania w otwartym polu. Taki jastrząb czy kruk przez rok żre dużo myszy😆

na szczęście u mnie jest dużo gniazd jastrzębi i nawet jak orałem niedawno to tylko kilka szczurów widziałem.A mam dużo tuzów wkoło domu i tam na pewno te myszy siedzą.Nikt ich nie truje ,ale koty psy i jastrzębie sobie na razie radzą.

14 godzin temu, Pietras892 napisał:

nie szkoda Ci drapieżników które się żywią tymi myszami? Pewnie jak trujecie to już ich nie ma. Dlatego musicie truć

U mnie sąsiad co roku 5-6 z rodziny jastrzębiowatych w sidła wyłapie bo mu niby kury wyłapują, a te chodzą nawet po 300 metrów od chałupy bez opieki po okolicznych łąkach, a jak nie ptaki to lisy. Ale złości straszne bo mu kury giną...

14 godzin temu, Pietras892 napisał:

nie szkoda Ci drapieżników które się żywią tymi myszami? Pewnie jak trujecie to już ich nie ma. Dlatego musicie truć

U mnie sąsiad co roku 5-6 z rodziny jastrzębiowatych w sidła wyłapie bo mu niby kury wyłapują, a te chodzą nawet po 300 metrów od chałupy bez opieki po okolicznych łąkach, a jak nie ptaki to lisy. Ale złości straszne bo mu kury giną...

2 godziny temu, Zaczyn napisał:

Bez przesady to było średnio po 1.5-2 godziny dziennie. Mhm 3 metry zboża, ja mam 20 ha rzepaku i to ratowalem a sąsiad ma w kawałku 100 ha i nikt tam nie chodził to z 15 ha pola tam znikło. Nie wiecie nawet jaka to jest plaga tych mysz

Obstawiam raczej jakieś robactwo, a nie myszy. To się robi prawdziwy problem w niektórych regionach. 

Gość

Opublikowano (edytowane)

W Australii mysz jest gatunkiem obcym i nie ma tam polujących na nią drapieżników, i klimat jest cieplejszy. U nas w sumie też się robi cieplej, to myszy będzie więcej, ale raczej nie tak jak na filmie. 

Chyba, że ludzie wytrują wszystkie jastrzębie i kruki. To wtedy to może być realne. 😜  

Edytowane przez Adrian_K_90
4 godziny temu, Zaczyn napisał:

Bez przesady to było średnio po 1.5-2 godziny dziennie. Mhm 3 metry zboża, ja mam 20 ha rzepaku i to ratowalem a sąsiad ma w kawałku 100 ha i nikt tam nie chodził to z 15 ha pola tam znikło. Nie wiecie nawet jaka to jest plaga tych mysz

Na serio 15 ha ze stu owaliły?

Jakoś ciężko mi sobie to wyobrazić, ale skoro tak mówisz...

Ja się z taką skalą strat nie spotkałem. Pole 1 ha to jakieś dosłownie pojedyncze metry kwadratowe się zdarzają strat przez myszy.

U mnie dziki i sarny w kukurydzy nie są lepsze. Pewnie z 1 ha łącznie starty miałem, ale czy to tak wiele? Czy to by było warte rozciągania pastucha latania po polu straszenia płoszenia i noc nie przespanych. Wątpię..

damianzbr napisał:

4 godziny temu, Na serio 15 ha ze stu owaliły? Jakoś ciężko mi sobie to wyobrazić, ale skoro tak mówisz... Ja się z taką skalą strat nie spotkałem. Pole 1 ha to jakieś dosłownie pojedyncze metry kwadratowe się zdarzają strat przez myszy.

U nas jest taka zależność jak się ma pole w okolicy gdzie wszyscy lecą bezorkowo to jest właśnie taki problem z myszami, a tam gdzie orają to tak jak piszesz pojedyńcze metry kwadratowe

Nie nie, ja nie orzę. A widzę te szkody i na swoich polach nie oranych i na polach sąsiadów co orzą. Bez znaczenia.

Z tym że to są straty, małe nie warte zakrzątania sobie głowy nimi.

 

Jak mówisz że faktycznie zeżarły 15 ha rzepaku to może i warto łazić i tracić czas. Ale nie mogę sobie tego po prostu wyobrazić że aż tyle zniszczyły.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v