Skocz do zawartości

orka



jak to mówią robota nie zając. a w śniegu fajnie się orze



Rekomendowane komentarze

taa prawda że po orce o tej porze czy śniegu ziemi choruje , ale tak to jest jak "głuchy telefon" działa 

Pewnie było tak nie orze się śniegu o tej porze bo się choruje , idąc za koniem z pługiem przy takich temperaturach to można się rozchorować , a może i koniowi zaszkodzi 😉

 

Kiedyś orałem nawet i w tydzień przed Wigilią ,jak przymarzło bo za mokro było , Śnieg jak pada to fajnie się orze ziemia nie zamarznieta wyorana to odrazu śnieg się rozpuszcza o orze się śnieg , lepiej się orze bo jasno od śniegu 

 

@iron coś chyba długi kawałek bo nie widać roboty chyba że zacząłeś dopiero 

sebe1033 napisał:

taa prawda że po orce o tej porze czy śniegu ziemi choruje , ale tak to jest jak "głuchy telefon" działa 

Pewnie było tak nie orze się śniegu o tej porze bo się choruje , idąc za koniem z pługiem przy takich temperaturach to można się rozchorować , a może i koniowi zaszkodzi 😉

 

Kiedyś orałem nawet i w tydzień przed Wigilią ,jak przymarzło bo za mokro było , Śnieg jak pada to fajnie się orze ziemia nie zamarznieta wyorana to odrazu śnieg się rozpuszcza o orze się śnieg , lepiej się orze bo jasno od śniegu 

 

@iron coś chyba długi kawałek bo nie widać roboty chyba że zacząłeś dopiero 

kawałek ma 850m.długości i do orania było 18.5 ha bo 11.5 jest pszenicy obok. dwa przedpołudnia po 5 ha zaorane a dzisiaj reszta tu to dzisiaj zaczynałem i bo jeszcze ok.8.5 wypalone ok.340 l.na zaoranie tego

No to wracajac do tego mojego kolchozu dzien przed wigilia rozrzucanie obornika na drugi dzien oranie go, 11 listopada koszenie trawy, nikt sie nie przejmuje jakimis swietami klepia ile wlezie, pszenice ozima sieja na poczatku stycznia, a kukurydze po groszkach koniec czerwca, niektorym sie to wydaje absuldarne ale cos tam na tych polach rosnie bo rosnie :)

@iron chodzi mi o to że śladów nie widać tzn śnieg równo leży , jakby padał to jeszcze ale zawsze pasek świeżo zaorany by się odznaczał bo mniej by na niego napadało ,

a co do spalania myślałem że mi za dużo wyszło nie mierzyłem ale coś tak może i 20 l/ha no moze i te 17 , ziemia lekka sucho po deszczu  , ale łata gliny fest trzyma wodę, do tego pagórki  

2 godziny temu, lukbold napisał:

a to po olej trzeba do miasta jechać?? słyszałeś o sklepach w internetach?? czy net służy Ci tylko do wylewania żalów?????? ja jestem tak leniwy, że ze sklepu 10km kurier mi przywozi

Twoje lenistwo to twój problem nic mi do tego ale szkoda mi szkoda by było pół dniowki tylko za kilka -kilkanaście minut jazdy kuriera oddać a że w tygodniu jestem praktycznie codzienne w mieście jadąc do pracy to żaden problem zajść do sklepów i zapytać o cenę tym bardziej że wszystkie praktycznie po drodze i  jeden z drugim na jednej ulicy .Pytałem o taki czy owaki to od ręki nie mają a chce coś lepszego więc trzeba zamawiać i czekać. No i co do czego to mając na noc do roboty to już niestety nie jestem w stanie załatwić wielu różnych spraw bo zamiast odpocząć trzeba jeszcze się męczyć by załatwić coś w miejscach o innych godzinach pracy .

Mich9 napisał:

No to wracajac do tego mojego kolchozu dzien przed wigilia rozrzucanie obornika na drugi dzien oranie go, 11 listopada koszenie trawy, nikt sie nie przejmuje jakimis swietami klepia ile wlezie, pszenice ozima sieja na poczatku stycznia, a kukurydze po groszkach koniec czerwca, niektorym sie to wydaje absuldarne ale cos tam na tych polach rosnie bo rosnie :)

To chyba o innym kołochozie mówimy, chyba że ja czegoś nie wiem

tu warunki idealne ,w spodzie sucho no może wilgotno .A zdjęcie robione w pierwszym przejeździe dzisiaj ,ci do spalania to uważam że jak na głębokie oranie to nie dużo bo normą jest u nas ponad 20 i to grubo .kolega magnumem po burakach z 6 skibowym o mocy 330km miał na hektar 35l. U mnie w miejscach gdzie jest ił to jest i kamień, łupek wyorywały się płyty jak chodnikowe a ja się dziwiłem w żniwa że tam pszenica ujowa strasznie .
Ja tam tylko w święta i niedzielę nie robię w polu po za zniwami,rodzinie też trzeba czasu poświęcić. A z kolei kolega to już nawet 15.08 potrafił orać i jakoś mieć złego mu się nie dzieje co nie znaczy że kiedyś nie zostanie za to rozliczony, kto to wie. Ja jestem zdania tego że każdy może robić jak uważa aby swoimi czynami nie krzywdził innych

lukbold napisał:

14 minut temu, marian_machler napisał:

 

Pierdoły, nie pierdoły... Ale trocha szacunku,bo .uja wielkiego dokazałeś, a klugszajser z ciebie najwiekszy na AF ! Obserwuje twoje poczynania od dłuższego już czasu..

no i?? jak nie masz nic ciekawszego do roboty to se obserwuj, bo mi to dawno zwisa i nie powtarzaj się bo smęcisz

Uderz w stół, a .... lukbold się odezwie 😆😆😆

12 godzin temu, domanpower napisał:

jeżeli juz...to w Adwencie się ziemi nie rusza

 

12 godzin temu, PRIMO napisał:

Ludzie! 

W jakich czas wy żyjecie. 

Jak czytam posty niektórych to mam wrażenie że żyją w średniowieczu  (czasy ciemne )

 

10 godzin temu, soltys48 napisał:

u mnie mówią ,ze ziemi w adwencie się nie przerzuca

 

1 godzinę temu, tobi866 napisał:

U nas znowu mówią że w adwencie to ziemia odpoczywa, i nie wolno jej ruszać. 

"W adwencie i po zachodzie słońca siedzi się w domu bo nie urośnie "  :D

U nas są tacy co choćby tak jak w zeszłym roku były ogromne problemy ze zrobieniem orki zimowej to ziemi w adwencie nie ruszą chociaż na około inni wykorzystali przymrozki i orki pokończyli. Jaki był efekt orki na wiosnę w tym roku nikomu nie muszę mówić


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v