Skocz do zawartości

Ursus 3512 - sprzedaż


Misiek1012

Po 3 godzinach na OLX sprzedany. Urwanie telefonów :P 

Niech służy następnemu właścicielowi :) 

  • Like 1



Rekomendowane komentarze

10 godzin temu, pawlus224 napisał:

A spalanie ? Jak zetor spali w porownaniu do 3512 w tych samych pracach ?

5211 kupiles od chlopa czy sprowadzony ?

znajomy od którego kupiliśmy C-360, a on na jej miejsce kupił właśnie 5211 powiedział "nie wierz że Zetor pali tyle co sześćdziesiątka, pali dużo więcej przy takich samych pracach"

10 godzin temu, pawlus224 napisał:

 

 

 

Edytowane przez bratrolnika

Rozumiem, że w rozsiewaczu trzeba pytować żeby dobrze rzucił, ale w opryskiwaczu na max obrotach jeździć?  Ja teraz w T25 przechodzę z 3 na 4. Obroty sporo mniejsze, prędkość taka sama (8km/h), tylko zawór dokręciłem żeby ciśnienie było takie samo jak na większych przy jeździe na 3 i teraz sobie pyka, choć na 3 też nie dawałem max obrotów.

Nie bardzo jest sens porównywać 360 do 5211 bo to inny przedział mocy i inna ilość cylindrów. Jeśli porównać 5211 do 255 czy tam 3512 to w każdej pracy zetor spali więcej. Nie są to jednak tak duże różnice by z tego powodu wybierać ciągnik zwłaszcza,że przeważnie te ciągniki pracują mało godzin w roku więc ważniejsze jest to który komu lepiej pasuje pod względem innych kryteriów niż tylko samo spalanie.

GBartek dobrze to ujales. extrabyk generalnie pod względem uciągu to 5211 można porównywać do 60tki. Natomiast tak jak piszesz tu masz 3 a tam 4 cylindry. Fakt jest taki że Zetor bije te ciągniki na głowę pod względem komfortu i jakości wykonania. U teścia w 3512 przy 4000 mth już się kapitalka szykuje, bo coś słaby się zrobił i kopci. U nas w 5211 jest przeszło 8000 mth i silnik chodzi. Poza tym mam porównanie tych 2 ciągników w orce, to 3512 jest poprostu słaby w stosunku do 5211 i tu nie ma czego porównywać. Plus 3512 jest taki, że jest trochę mniejszy i w lekkich pracach lepiej się może manewrowac, ale zaś 5211 można trafić że wspomaganiem.
Tylko z założenia ciągniki tego typu są jako pomocnicze, więc uciag nie jest aż tak ważny(coś podjechać, przestawić, oprysk wielorak Anna redlo czy rotacyjna albo brony) a 3p jest najoszczedniejszy. Jeżeli policzymy np 600 mtg rocznie i 3p spali o 1l mniej mamy 600 litrów czyli teraz jak litr kosztuje prawie 5 zł to oszczędzamy 3 tys zł teoretycznie około 15% wartości ciagnika, to bardzo dużo. Jeżeli zrobimy tylko 300 mtg to 1500zl oszczędności więc ja spalanie stawiam na pierwszym miejscu. Każdy silnik Perkinsa wygrywa z silnikami zetora pod tym względem. Ja sam ostatnio się przekonałem jeżdżąc mf 105km to paliwo było i było a teraz case mocniejszy i to paliwo widać szybko schodzi, po żniwach będę robił pomiary to dokładniej będę znał różnice.
I pytanie kto orze takimi małymi ciagnikami, różnice uciagu dopiero zobaczymy przy większych mocach

Na prostym polu ok, ale pod górę będzie wolniej a z góry szybciej. 

Ja spokojnie byłem w stanie utrzymać stałą prędkość. Co prawda licznik mi oszukuje, ale działa więc dosyć szybko ustaliłem obroty jakie muszę utrzymywać i już nie potrzebuję telefonu. 

Aplikacja którą ściągnąłem jest dokładniejsza niż nawigacja.

Jeszcze można spróbować z licznikiem rowerowym, były tu już takie patenty.

Ja mam Zetora 5211 i pali tyle ile pali dla mnie nie dużo, robi pracuje zarabia to pali mi to wisi ile on spali ale kiedyś pojechałem do Wuja i jechał orać MF 255 wlał wiaderko 5 l paliwa i jedzie a ja się pytam ,, wuja co to jest 5 l za 40 min ci braknie,, Wuja odparł ,, synek to na cały dzień orki wystarczy,,  Wydawało mi się to śmieszne 😂😊

3 godziny temu, extrabyk napisał:

Nie bardzo jest sens porównywać 360 do 5211 bo to inny przedział mocy i inna ilość cylindrów. Jeśli porównać 5211 do 255 czy tam 3512 to w każdej pracy zetor spali więcej. Nie są to jednak tak duże różnice by z tego powodu wybierać ciągnik zwłaszcza,że przeważnie te ciągniki pracują mało godzin w roku więc ważniejsze jest to który komu lepiej pasuje pod względem innych kryteriów niż tylko samo spalanie.

jedyny sens jaki można nie porównywać tych ciągników  to komfort a moc i uciąg prawie to samo, nie wiem ile pali zetor ale 60tka nie ma tragedii choć MTZ w tej samej robocie spali mniej :P

3 godziny temu, lukasz0920 napisał:

Tylko z założenia ciągniki tego typu są jako pomocnicze, więc uciag nie jest aż tak ważny(coś podjechać, przestawić, oprysk wielorak Anna redlo czy rotacyjna albo brony) a 3p jest najoszczedniejszy. Jeżeli policzymy np 600 mtg rocznie i 3p spali o 1l mniej mamy 600 litrów czyli teraz jak litr kosztuje prawie 5 zł to oszczędzamy 3 tys zł teoretycznie około 15% wartości ciagnika, to bardzo dużo. Jeżeli zrobimy tylko 300 mtg to 1500zl oszczędności więc ja spalanie stawiam na pierwszym miejscu. Każdy silnik Perkinsa wygrywa z silnikami zetora pod tym względem. Ja sam ostatnio się przekonałem jeżdżąc mf 105km to paliwo było i było a teraz case mocniejszy i to paliwo widać szybko schodzi, po żniwach będę robił pomiary to dokładniej będę znał różnice.
I pytanie kto orze takimi małymi ciagnikami, różnice uciagu dopiero zobaczymy przy większych mocach

o kurcze nie patrzyłem nigdy tak na spalanie ale faktycznie głupi 1litr więcej na mth i wychodzi po sezonie całkiem spora sumka, a ile ja bez sensu przepaliłem ON tylko na głupim katowaniu 60tki bo pompa słaba i tur nie dzwiga.. w sumie w tym sezonie MTZ też swoje spalił bo zajechałem hydrailike i było trzeba go trochę skatować.

2 godziny temu, danielhaker napisał:

Próbowałem z telefonem i nawigacją samochodową. Skoki 5-6-9km/h. Nic mi to nie mówi ;) Podłożyłem śrubkę pod pedał i teraz mam stałą prędkość na 4 biegu przy niskich obrotach. Ot- taki tempomat xD

może to wina lipnego tel, ale mi bardzo dobrze pokazuje prędkość gps z telefonu.

28 minut temu, Esab200 napisał:

Ja mam Zetora 5211 i pali tyle ile pali dla mnie nie dużo, robi pracuje zarabia to pali mi to wisi ile on spali ale kiedyś pojechałem do Wuja i jechał orać MF 255 wlał wiaderko 5 l paliwa i jedzie a ja się pytam ,, wuja co to jest 5 l za 40 min ci braknie,, Wuja odparł ,, synek to na cały dzień orki wystarczy,,  Wydawało mi się to śmieszne 😂😊

musiał mieć już dosyć dużo w baku bonie wierze że palił mniej jak 10l na hektar orki :P

Przy turze to ciągnik każdy mało pali, prawie brak obciążenia. Jedynie przód i hydraulika. Przed kupnem mf 105km drugim pomysłem był zetor 12245 120km i jak popytalem różnych ludzi o spalania to o ile pamiętam różnica była średnio 3l/mtg na korzyść mf, jest co prawda o 15km słabszy, ale gabaryty podobne. To teraz jak policzę że przez 10 lat zrobiłem ok 4tys mtg x 3l = 12 tys litrów x średnio po 4.5zl =daje nam 54tys zł tu dopiero widać tą różnice. Jak kupiłem ciągnik za 40tys :D za to można zrobić kilka romontow ciagnika i zostanie. Oczywiście żeby perfekcyjnie to policzyć musiałbym testować jednego i drugiego przy tych samych maszynach i tych samych warunkach. Zetora 12245 nie miałem więc wzorowalem się na opiniach, ale do oszczędnych nie należy. Oczywiście w tych starszych ciagnikach występują różnice, w nowszych te różnice są o wiele mniejsze, silniki są bardziej dopracowane i dpf na niekorzyść

Esab200 napisał:

Ja mam Zetora 5211 i pali tyle ile pali dla mnie nie dużo, robi pracuje zarabia to pali mi to wisi ile on spali ale kiedyś pojechałem do Wuja i jechał orać MF 255 wlał wiaderko 5 l paliwa i jedzie a ja się pytam ,, wuja co to jest 5 l za 40 min ci braknie,, Wuja odparł ,, synek to na cały dzień orki wystarczy,,  Wydawało mi się to śmieszne 😂😊

Też często do mf zaglądać a tam prawie dno ale na pole z przyczepa to trzy razy zajade. Zadbany i nie zużyty silnik jest bardzo oszczędny, miałem też c-360 i spalanie było sporo większe


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v