Skocz do zawartości

Nicienie

Nicienie(Nematoda) to robaki obłe, które atakują niemal wszystkie gatunki roślin. Wiele z nich jest polifagami. Najgroźniejszymi nicieniami w warzywnictwie są
niszczyk zjadliwy (Ditylenchus dipsaci), guzak północny (Meloidogyne hapla), mątwiki: burakowy (Heterodera schachtii), ziemniaczany (Globodera rostochiensis) i agresywny (Globodera pallida) oraz szpilecznik baldasznik (Paratylenchus bukowinensis).
W grupie nicieni znajdują się też węgorki należące do rodzin Anguillulidae, Aphelenchoidae i Panagrolaimidae, które pasożytują na roślinach, np. węgorek pszenicznik (Anquina tritici), węgorek chryzantemowiec (Aphelenchoides ritzemabosi) oraz węgorek octowy (Tubatrix aceti).
Szczerze mówiąc to nie do końca wiem z jakimi nicieniami mam do czynienia w swojej uprawie, ale ponieważ są widoczne gołym okiem to przypuszczam, że są to jakieś węgorki. Może Ktoś mnie wyprowadzi z błedu...albo potwierdzi przypuszczenia??? Dodam, że uszkadzają zarówno pietruszkę, jak i marchewkę.



Informacje o zdjęciu Nicienie


4 komentarze

Rekomendowane komentarze

zobaczyć nicienia pasożyta roślin gołym okiem jest prawie niemożliwe. Istnieje szansa zobaczenia dobrą lupą nie tyle jednego nicienia (no chyba że to długacz), co kłębowisko, np. niszczyka zjadliwego przy piętce silnie porazonej cebuli. jeżeli widać coś gołym okiem, to raczej nie jest to nicień. Na zdjęciu objawem jest nadgniwanie u nasady naci - niekiedy jest on związany z porażeniem marchwi przez niszczyka. Nie można jednoznacznie odpowiedzieć w tym przypadku - trzeba wykonać analizę w laboratorium nematologicznym

  • Like 1

No to te zdecydowanie są widoczne gołym okiem i mają po kilka milimetrów długości, więc może to te długacze, jakiś Longidorus attenuatus...??? :)  Bynajmniej jest ich całkiem sporo w glebie, a objawy suchego "nadgniwania" są zawsze związane z ich kilkuosobową obecnością przy korzeniu.... więc raczej tylko domysły, że to one są ich powodem i tak jak piszesz - analiza w labolatorium by rozświetliła sprawę...

Longidorus zwykle wiązany jest z rozwidlaniem korzeni. Ale objawy zapewne mogą się nieco różnić. Można glebę i/lub rośliny przesłać do Pracowni Nematologii Instytutu Ogrodnictwa w celu potwierdzenia domysłów ☺

Dziękuję  za podpowiedź i radę...ale jak na moją przydomową uprawę dla własnych potrzeb to raczej zbędna fatyga, tym bardziej że straty tym spowodowane mieszczą się w granicach tolerancji ;)

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×