Skocz do zawartości

damik10

Agropromocja Nawojowa 2014

  • Like 1



Rekomendowane komentarze

Gość forterraturbo

Opublikowano

nie no farmtraci są spoko , ich nie można sie czepiac , pare w okolicy jest i ludzie chwalą są dwa 675 dt , 690 dt i 7100 dt , dłużej niż rok , jeden ma 4 tyś mth , włąsciciel za tą kasę jest bardzo zadowolony , pracuje na 60 ha jako pomoc 10540 . Ale tego wyrobu na górze nigdy do zetora bym nie porównał , fakt faktem proxima ma parę niedoróbek , ale przewyższa tego ursusa o dużo , a to czy Czesi się nam "odwzięczaja " czy nie w polu nie pomaga , proxa power może miec ehr , ja jego bym bardziej dorównał forterry 120 tej to nie dorówna , na pewno jest dużo droższa , ale jednak jeszcze w miarę warta swojej ceny , bo teraz żaden ciągnik nie jest warty tej kasy , która się za niego płaci , ale biorąc pod uwagę tego ursusa i proxime wziąłbym proximę . Nie ma rzeczy , która się nie zepsjue i nigdy się nie da określic kiedy to nastapi . proxima to bardziej ciągnik pomocniczy niż główny , więc ponad 4 tony jak na nią to jest sporo patrząc na nowe td , które blisko 100 konne ciągniki pługa z ziemi wyrwac nie mogą , bo taki słaby udźwig mają . Może i mam naście lat i nic nie wiem , ale czytając tak durne komentarze to się idzie załamać , jeden Pan to albo robi z siebie kretyna , choć może nim nie jset , albo po prostu jest zawziętym "fanem" wszechmogacego ursusa , zaraz na mnie kros njadezie ,że bronię zetora , bo mam zetora , jak tak nie patrzę i forterra miałe parę awarii , blisko 3 tyś mth i ponownie bysmy ja kupili , teraz chcemy nowy ciągnik wziąć na prow i nie brana jest pod uwagę tylko marka zetor , ale również nh , valtra i jd , trzeba mieć trochę szersze pole myslenia , bo z takim podejściem to .... . Części będą , bo podzespoły nie tylko w nim takie są , ale co tu z ursusa , logo ,napis ?

A Ja chcę tylko wszystkim pokazać, że Ursusy takie jak 5524, 6824, 8024, 11024 to co innego niż 11054. Jak ktoś może sugerować, że ten ciągnik rozsypie się po 100 mth, jeśli do tej pory nie było ciągnika na tych podzespołach, co ten.
Ursusy xx24 były koszmarne z racji archaicznej skrzyni biegów. Przez to sprzedaży nie było i jakość zaczęła spadać. Efektem tego są negatywne opinie. <_<
Ale podkreślam jeszcze raz: Ursus 11054 to kompletnie nowy ciągnik i jego przydatność, jakość, możliwości i awaryjność będą wiadome dopiero za kilka miesięcy.
Kolega wyżej dobrze pisze, że wszystko musi się kiedyś zepsuć, tylko nie wiadomo kiedy (a to nie zależy od marki). Ale nie wiem czemu Kolega twierdzi, że Proxima przewyższa tego Ursusa? :mellow:

Jak dożyją do emerytury z takim sprzętem. Nie mówię akurat o tym ciągniku na zdjęciu, ale wystarczy wejść w przykładowo galerię z polskimi prasami rolującymi, poczytać opinie i wyciągnąć wnioski. Jeśli komuś głowa nie służy wyłącznie jako nośnik włosów, to bez problemu stwierdzi na ile opłacalny jest zakup takiego sprzętu, nawet jeśli cena kupna i części jest niższa niż w przypadku maszyn zachodnich.

Miałem do końca lipca samochód kupiony za psie pieniądze, z silniczkiem 1.1, zagazowany. Pięknie, ładnie, kupiony niedrogo, gaz tani, oszczędność... Częstotliwość napraw przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania (a co za tym idzie - ich koszt). Pozorna oszczędność z początku przerodziła się w studnię bez dna, aż posłałem zabawkę tam gdzie jej miejsce i teraz się nią golę. Teraz będzie ,,germaniec'', za którego dam znacznie więcej, wypije mi trochę więcej, ale przynajmniej nie wyłysieję przedwcześnie. Naprawdę nie obchodzi mnie, kogo wspieram - wiem, że w PIERWSZYM szeregu wspieram samego siebie kupując coś, co mi się nie posypie po tygodniu.

Tak samo ma się sprawa z maszynami. Kupno plastelinowych sprzętów spod biało-czerwonej flagi (inna sprawa, że mało która z nich jest pomysłem naszych rodaków) to tylko pozorna oszczędność.

Nie mówię, że polskie są najgorsze i że się każdemu sypią codziennie - żeby nie było, bo trafię na przewrażliwionego, który mnie zakrzyczy, nie brakuje tu takich.

Widzę, że nagonka na Ursusa trwa nadal. Ludzie, najpierw piszecie, że wolicie zagraniczne bo lepsze i wspanialsze a w innych miejscach zarzucacie, że polskie marki mają za dużo zagranicznych części. Piszecie, że Ursus 11054 na pewno jest gorszy od Zetora i po 100 mh na pewno się rozsypie ale mam pytanie - ilu z Was chociażby siedziało w tym ciągniku? Dzisiejszy Ursus naprawdę się stara i ma kasę na rozwój. Ludzie, kupujcie sobie Zetory, NH, Case, Fendty i jaki tam sobie chcecie inne zagraniczne maszyny. Nie krytykujcie jednak sprzętu o którym nie wiecie kompletnie nic poza tym, że jest polskiej marki, bo niektórzy mogą zasugerować się waszą niepotwierdzoną niczym opinią i wesprzeć obcy kapitał. Jestem patriotą i uważam, że powinniśmy wspierać polską gospodarkę bo i tak prawie cały nasz przemysł poszedł w rozprószkę albo został sprzedany. Trzeba wspierać to co zostało. Poza tym dlaczego krzyczycie, że nowy Ursus 11054 nie ma nic polskiego poza znaczkiem? Przecież kabiny, maski, felgi i wiele części osprzętu jest produkowane przez polskie firmy dając pracę naszym rodakom. Fakt silnik, most i skrzynia pochodzi z zagranicy ale silniki są Perkinsa, wyprodukowane w Wielkiej Brytanii i trafiają również do innych ciągników, które według was się nie psują a Ursus nagle miałby się rozlecieć? Poza tym Ursus pracuje z Politechniką Lubelską i Fabryką Osi Napędowych nad całkowicie polskim projektem ciągnika i już niedługo wreszcie wyjedzie na pole 100% polski URSUS.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v