Skocz do zawartości

Informacje o zdjęciu Claas Medion 310

Zrobione z Nokia N8-00

  • 5,9 mm
  • 5652/1000000
  • f f/2.8
  • ISO 103
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

Rekomendowane komentarze

  • Zaawansowany
  • kobra89
  • 66 3452

chyba operator ma tyle samo mózgu co ten ten kamien ( mówie o wielkosci ) :P
trzeba nizej kose jeszcze położyc to i podorywki nie bedą potrzebne.

    • Like 2

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • FINN
  • 1044 4650

mózg to musiał mieć ten co te kamienie zbierał...

a to jak miał skosić legę?? jak boże na ziemi leży... ??
a przy dobrym zbożu i leżącym to nie zawsze można ogarnąć cały heder aby coś nie wpadło... ja mam 6 metrów kosy i nie raz się kamienie wyciągało z chwytacza kamieni... ale jeszcze takiego okazu nie złapałem... na legach to i oczy w koło głowy to za mało... ;)

a nie dało rady wycofać go ślimakiem??

A co ja bym zrobił w takim przypadku?? na pewno zabrałbym palce z kosy :D

    • Like 6

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • kobra89
  • 66 3452

Ja uzywam motowidel do podnoszenie poleglicy.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Cehes
  • 626 2538

Ale jak jest przy samej ziemi to trzeba niżej opuścić żeby motowidła zebrały...

    • Like 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • MTZ1
  • 0 232

A my w takie sytuacji zbieramy kamienie po zasianiu i wrazi wylegnięcia niema obaw ze coś takiego złapie

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Cehes
  • 626 2538

Widać że wbił się w podłogę także nie ma szans żeby to cofnąć ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Deutz-Fahr-Team-18
  • 714 537

A my w takie sytuacji zbieramy kamienie po zasianiu i wrazi wylegnięcia niema obaw ze coś takiego złapie
U mnie na polu kamienia nie znajdziesz .Ale nie wszyscy kamienie zbierają a ja większości na usługach pracuje kombajnem

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • forterraturbo
  • 325 2219

Tato ostatnio na usłudze , zreszta ostatniej złapał kamień , leżała jak po wałowana , wgniotło troche heder , ale na szczęście rewersem wyszedł , trzbe dzwonić na AC , żeby szkodę pokryli , koniec z usługami , człowiek z dobroci pojedzie , 10 km od domu , koszenie u jednego , zaraz drugi kombajn dorwie , u tego przybita , ten nie może przyczepy załtwic , drugiemu rozgarnąć się nie chce , jak się dwoiedzieli po skoszeniu ile za ha to oczka zrobili i poszli do domciu czekac na kasę , za darmo , takie dziady , że szkoda gadać .

    • Like 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • FINN
  • 1044 4650

@forterraturbo, taki urok w Polsce wykonywania usług... jeden na 10 zapłaci ( i o dziwo to nie jest mleczarz) ja latam po usługach i gdyby każdy płacił to było by za pieknie... nie których klientów traktuje jako "inwestycje długo terminowe" ;) a w zimię jest z kogo kasę sciągać jak zastuj w interesie... ;)

Odnosnie kamyczka... zastanawiałem się czy nie szybciej było go owinać pasem i ciagnikiem wyciągnac... ;) 5 min i po strachu... ;)

    • Like 2

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Mati2812820
  • 3319 5990

Dobrze, że ja nie miałem jeszcze takiej sytuacji.. Ja też za bardzo się na kwapię, żeby kosić na usługach, bo to co się zarobi, to zaraz trzeba w kombajn włożyć, jak jakaś awaria, albo jak wspomniał @forterraturbo robią kwaśne miny jak cenę usłyszą i bądź tu miłosiernym samarytaninem..

    • Like 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • sulos
  • 131 509

ja ostatnio czekałem za kasą blisko rok miało być po dopłatach a dopłaty dostał w maju ;) tak płacą niestety

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • forterraturbo
  • 325 2219

U mnie płąca do 2 mieścięcy , teraz kosiliśmy u mniej znanych ludzi , wię cnie wiem jak z nimi , u mnie dotąd wszyscy płacili , poczekamy zobaczymy , tato ma łągodny charakter to raczej kasy nie będzie wydzierał :wacko: ,ale za to dziadek jest jego przeciwieństwem , więc swoim monologiem zawierającym duzo wulgarnych słów sprawę załatwi :P

    • Like 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • sulos
  • 131 509

nieraz trzeba opierdzielić bo inaczej nie da rady:)

    • Like 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Sianek
  • 167 969

Heh przerąbana sytuacja. A jak wam nie płacą za usługe to na drugi rok już tam nie jedźcie ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • rocco0987
  • 29 1039

własnie jak nie płacą za usluge to za rok trzeba nic się nie oddzywać tylko od nowa jechać ale po skoszeniu podstawić swoją przyczepe i odebrać należność za rok poprzedni i obecny w zbożu.

    • Like 2

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • mds212
  • 165 1649

To wtedy moze CIe do sadu podac i wygra. A ty zostaniesz w d*pie, jezeli nie wystawiasz faktur nijak nie mozesz sciagnac naleznosci.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • mars10
  • 190 958

jak słownie nie pomaga to nie pozostaje nic innego jak ręcznie albo nożnie pieniążki odebrać

    • Like 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • michal97
  • 69 1074

U mnie w okolicy jest gościu który też nie płaci za szybko za kombajn to jak ktoś pojedzie do niego już młócić to zabiera od niego zboże :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • AgroSikora
  • 51 969

A my w takie sytuacji zbieramy kamienie po zasianiu i wrazi wylegnięcia niema obaw ze coś takiego złapie

U mnie na polu kamienia nie znajdziesz .Ale nie wszyscy kamienie zbierają a ja większości na usługach pracuje kombajnem

Przed wjazdem na pole do klienta którego  nie znasz - podsuń mu umowę.

  Kamień, niby nic ,ale paluchy lecą, podłoga pogięta - już nie będzie tak ładna no i ślimak pogięty. Istnieje również ryzyko ,że może nie zapłacić za usługę - tym bardziej - umowa konieczna.

W umowie możesz zamieścić warunki np. awarie na wskutek powstałych uszkodzeń maszyny w wyniku np. kamienia bądz nieoznakowanych studzienki  w przypadku np. koszenia rzepaku czy kukurydzy, zarośnięta studzienka pochylonym łanem rzepaku + kurz do tego szeroki heder i stoisz kilkanaście godzin jeśli tylko pogięcia, a jeśli połamane jakieś elementy lub popękane skrzynki napędowe obudowy w przypadku przystawek do kukurydzy - koszty naprawy idą w tysiące.

Znam przypadek z autopsji gdzie JD STS z 7,5m hederkiem wykaszał róg pola a gospodarz  przed zasiewami usuwał  zakrzaczenia i zapomnieli wyrwać(usunąć) korzeń  który wystawał  z 15 - cm ponad ziemię, jak uderzył z metr od prawej strony brzegu  hederu to wyrwało całe mocowanie hederu i wylądował siłą odrzutu na miedzy z przodu z 5 m, ukośnie przed kombajnem - straty ponad 20 tyś i 4 dni postoju  - tyle trwało ściąganie części ramki do stsa ze USA a używanej nie mogliśmy znalezć, -  połamana ramka pokrzywiona gardziel, wyrwana hydraulika,wiązki,kosa,podłoga, stół, bagnety, a kombajn jechał niby tylko ok. 5 km/h.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.